Jesień. Sobota. Święto jakieś smutne. Muszę posprzątać...
No to jak ma być dobry ten nastrój?
Ale nie, zaraz sobie coś znajdę fajnego i go poprawię, o!
A w dodatku zrobię coś pisznego do jedzenia i jeszcze upiekę jabłecznik, którym ministrowa i Słonko mi smaka robią od jakiegoś czasu, i będzie ładnie pachniało, i będzie miło i miło! O!