przez Eureka » czwartek, 9 lis 2006, 00:24
simplicissimus
Żadnej przysięgi w biurze RM nie składałem, niczego nie przyrzekałem i nie przepraszałem, bo nie było takiej potrzeby. Nie ubarwiaj swojego napastliwego zachowania podczas tamtego spotkania, bo moi koledzy byli tym zniesmaczeni. Nie zacząłeś od dzień dobry, tylko wykrzykiwania/darłeś buzię/ pod moim adresem, że nie powiedziałem w tkk, (jak by na mnie spoczywał taki obowiązek), że dzięki tobie doszło do spotkania z prezydentem. Tylko mój spokój i opanowanie nie doprowadziły do ostrej reakcji moich kolegów. Jestem nauczony rozładowywać agresje i w tym wypadku twoje emocje ucichły, jak zapewniłem, że jeżeli będę miał okazję, to podkreślę twój udział, i tu poprawiłeś mnie, że chodzi ci o Radio Kołobrzeg. Mogę ci przypomnieć, że podjąłeś się doprowadzić do spotkania z prezydentem i doprowadziłeś. Wówczas powiedziałem, że jak się to uda, to należy się duże piwo, czy wino/nie pamiętam/. Z tego się jeszcze nie wywiązałem. Piszesz, że kłamię, że mnie zlekceważono. Przypomnij sobie wywiad z prezydentem, jak nas określił, jako niekompetentnych, itd.
Posuwasz się zbyt daleko, jak na mój gust. Mnie nie sprowokujesz, bo reprezentujesz zbyt agresywne zachowanie a ja z natury takim ustępuję, bo znam swoja wartość. Manipulujesz i przypisujesz sobie wielkość, przed, którą mam się kajać. Jesteś agresywny i zapalczywy, ale na mnie nie robi to wrażenia.
Nie omieszkam pokazać nasze posty Pan M.J. i zapytać czy gra przy mnie rolę, a tobie mówi, co innego.