Konsul napisał(a): Wszyscy z kandydatów kształcili się w "tamtych czasach", na nauki do ZSRR jednak nie jeździli, a i jakoś nie za bardzo wierzyli ( chyba ) w wspaniałość słusznie minionego systemu. Mnie osobiście nie przekonuje ktoś, niezależnie od upływu czasu, kto wierzył w ideały PRL-u, a teraz chce mieć legitymację do nauk zasad demokracji i zarządzania według jej wartości.
Nie wydaje Ci się, że tych nauczycieli od demokracji i bez legitymacji było juz wielu? I każdy się miał za eksperta? Nie możesz wiedzieć w co ktos wierzy, bo nie siedzisz w jego umyśle. Nawet zakładając ten Twój tak czarny scenariusz, że kiedys wierzył, to może własnie jego inteligencja polega na tym, ze potrafił zmienić poglądy. Ach! Nie! Ty twierdzisz, że nadal ich nie zmienił... To cóż.. pewnie nakaże chodzenie wszystkim dziewczętom w czerwonych chustkach na szyjach , a mężczyznm zawiąze czerwone krawaty... Bez obawy Tobie będzie w nim do twarzy
Ewentualnie będziesz (oj nie ewentualnie, ale of course) w opozycji i założysz związek na miare Solidarności 

