Mama troszeczkę po mnie pojechała z samego rana
Choroba zaczyna mnie łapać, ale jest dobrze bo nie wstałam dzisiaj lewą nogą
Humorek dopisuje 
''Czas leci, jest już listopad, a w sesji zimowej masz 3 egzaminy''
Nie no... trzymajcie mnie
uwielbiam jak pada, jest zimno, wieje wiatr, oczy się kleją, nic się nie chce, sklepy pozamykane, w domu ponuro... i ten 'cmentarny' klimat... żyć nie umierać
Do Kg mi się jechać nie chciało, bo i po co? Nie wytęskniłam się wystarczająco
Dobrze mi tu
Zwalczam 'uroki' dnia dzisiejszego gorącą herbatką, rozkołysaną muzyką
i pasjonującym zajęciem jakim jest przepisywanie notatek (to mi się nawet podoba
- masochizm
) Na wieczór coś tam w planach jest.
Podejście nr zdajsie 6
Tym razem grudzień. Jassssssne
Już widzę siebie spacerującą po stolicy
To nie jest mi pisane

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości