A więc tak... Nie dość, że jestem nie wyspana... bo jak tu się wyspać, kiedy w poniedziałek zajęcia są od 8:00 rano..
Emi współczuję...
To na dodatek jestem głodna, a w lodówce pustki <prawie>...
To jeszcze miałam dzisiaj 6 godzin zajęć z konkretnym ufokiem... W tym momencie zaczynam podwójnie wielbić pana F.B. z "kopernika" .. naprawdę nie wyrobię z tymi poniedziałkami...
Na dodatek słyszałam na temat tegó ów pana, że jak się patrzy na 'ciebie' to się patrzy zupełnie na kogo innego, a jak się patrzy na kogoś innego <czytaj w bok> to znaczy ze się własnie na 'ciebie patrzy...
Normalnie kocham tę uczelnię...
Podsumowując.. jestem niewyspana, głodna i spóźniona... Pozdrawiam was serecznie..
