, tylko zgodnie z polską tradycją narzekają na wszystko , a teraz jeszcze szukaja winnego w samorządach.
A ryba jak była najdroższa w Kołobrzegu, tak jest . I przypuszcam , że jeszcze długo będzie .
Nie mówię już o dorszu tak obficie sprzedawanym i smażonym ,nawet w okresie ochronnym.To inna bajka .
