Nie wiem dlaczego, ale kiedy się dziś obudziłam, od razu dopadła mnie fala dobrego humoru
(ciekawe kiedy minie
) Wszystko wydaje się taaaaaakie .... fajne
Nawet problemy są chyba mniejsze
I tęskni się fajniej kiedy na twarzy jest uśmiech
... mogłam zacząć to praktykować dużo wcześniej
Oj bredzę chyba ...
Teraz śniadanko, herbatka, muzyczka, a potem idę na miasto po bilety
Żyć nie umierać
Ne jestem przyzwyczajona do samej siebie w takim humorze
Dziwnie jest .......
Taka syzyfowa praca...
a ja czuje ,jakby głeboka noc była.. Jestem zmęczona i śpiąca.. Nastrój juz jest pod kołderką i drzemie...
![yawn [smilie=yawn.gif]](./images/smilies/yawn.gif)
ale jakoś wcale nie narzekam
nic już nie rozumiem, w tym wszystkim brak jakiejkolwiek logiki. Może gdzieś coś przeoczyłam, nie wiem...i nie dowiem się, jeśli nie zaryzykuję...ostatni raz. Dla własnego spokoju. Tylko nie wiem, czy potrafię się przełamać... 