Miło tu było...

slonkokg napisał(a):Właśnie doznałam lekkiego szoku. Przychodzi uczennica. Dialog:
ona: dzien dobry
ja: dzien dobry:
ona: chciałabym odebrac papiery
ja: a do jakiej klasy się dostałas?
ona: nie wiem
ja:jak to nie wiesz?
ona: no nie wiem. a jakie klasy są?
ja:: [wymieniam]
ona: nie wiem
ja::
Okazało się, ze nie została nawet przyjęta:
Moje motto: młodzieży kochana. Nie chlejcie i nie ćpajcie tyle, bo rece opadają ...To smutne i załamujące jest
![]()

im dłużej pracuję tym więcej bym chciała... i moje plany zaczynają zmieniać się w zastraszającym tempie... ale czy mądrą rzeczą jest ryzykować w momencie gdy powinnam już myśleć o stabilizacji... zwłaszcza finansowej w planach "pójścia na swoje"
eh... życie ...
ale kto powiedział, że będzie łatwe... 
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości