Ja... ja znowu patrzę jak powoli umiera mi ukochana osoba... stoję przy niej i tylko patrzę jak cierpi... lekarze karzą czekać, ale nie dają nadzieji... do tego zwala się nagle nie wiadomo skąd masa innych problemów...
a wszystko tak przytłacza, że w najlepszym wypadku śpię 2 godziny... ![weep [smilie=weep.gif]](./images/smilies/weep.gif)
