BLAaa napisał(a):Z jednej strony szkoda atrakcji, z drugiej - porządek musi być. Co gościowi szkodziło załatwić wszystko lege artis? Nie wiem, czy wykwaterowanie gościa było najlepszym rozwiązaniem. Może lepiej było dowalic mu za bezumowne zajmowanie terenu?
Długoimienny napisał(a):Ja mam nagraną jego wypowiedź, w której twierdzi, że on nie miał czasu stać w urzędach i że to co ma ze Słupska, to mu wystarcza. A co miał? To miał, że Urząd Morski nie widzi przeciwskazań, ale decyzję musi wydac miasto. Pan obok, ktory wozi dzieci motorówką ma wszystkie pozwolenia. Powiedział, że owszem, trochę było zachodu z dokumentami, ale on chce zarabiać legalnie i mieć spokój. Przy okazji tego rodzaju awantury nie odstraszają mu klientów.
Wniosek: jak ktoś chciał, to i mógł.
Konsul napisał(a):Tak jest trzeba być czujnym, nie dajmy się wyprowadzić w pole. Wróg nie śpi, trzeba mieć oczy szeroko otwarte. Na pewno już dużo wcześniej tak było, że facio od katamarnów miał tak zrobić, czekał tylko na wiadomość jak inwestytcja boiskowo-lodowiskowa. Katamran 007 ( miał być J-23, ale to teraz nie poprawny politycznie agent, więc wolę nie ryzykować ).
BLAaa napisał(a):Został? W TKK pokazali, że barak nie został usunięty, tylko usunieto jego zawartość. Ja widze różnicę.
Messenger napisał(a):Z baraku na plaży zniknęły katamarany. Kolejna akcja komandosów miejskich. Nie pamietam na plaży takiego cyrku już dawno. Facet dogadał się z UMorskim w słupsku a "zapomniał" o MOSiRze.
Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 8 gości