przez j0shu4 » środa, 9 sie 2006, 08:10
biura podrozy juz wyczuly pismo nosem
bilety do budapesztu na wyscig byly po 460 euro
a tak na powaznie
ogladalem kilka razy F1 , emocje zawsze byly niemniej jednak zlapalem sie na tym
ze co piatek czekalem na wiesci z treningow
podczas sesji kwalifikacyjnej malo nie wyskoczylem z butow jak kubica nie wyjezdzal poprawic czas , a podczas wyscigu ogladalem z zona i emocje byly takie jak na siatkowce
to niesamowite przezycie zwlaszcza ze kazde miejsce w 10 odbierane jest jak niebywaly sukces