przez BLAaa » poniedziałek, 7 sie 2006, 11:49
Mozna to porównac do stref uzdrowiskowych. Gdy przepisy były do bani, to następowała wyprzedaż terenów pod inwestycje, bo lobby przedsiebiorców skutecznie o to zabiegało. Jak pojawiły sie przepisy, to płacz jest wielki, że nie można na działkach budować jak się chce i co się chce. Z kolei uzdrowisko to przecież równiez i przyroda, a nie tylko ośrodki, hotele itp. Problem faktycznie jest złożony.
Ja miałem na myśli, żeby premier wywalił na zbity pysk tego, kto mu podpowiedział, że u nas Natura 2000 obejmuje najwieksze połacie w Europie, skoro okazuje się, że jesteśmy w europejskim ogonie. Bo tym premier się zdeczko skompromitował, co mu natychmiast wyciagnięto.