Smak dzieciństwa

Tutaj można pisać o wszystkim i o niczym. Jeżeli to, co chcesz napisać nie pasuje do żadnej innej kategorii, właśnie tu powinno się znaleźć.

Postprzez Meeta » piątek, 28 lip 2006, 22:01

MzK napisał(a):- cieply prazony slonecznik :lol: z budki na rogu dubois i armii krajowej (tam gdzie teraz rossmann)


No nareszcie ktoś napisal o tym słoneczniku. juz zaczynałem myśleć, ze to jakies moje omamy, bo komu bym nie mówił o tym słoneczniku to nikt mi nie wierzyl, ze tam w ogóle budka była :)

Madziulka napisał(a):jeszcze tam w poblizu gdzies stala budka
w ktorej zawsze nie omieszkalam sobie kupic pite
(niestety potem ja zlikwidowali a nigdzie takiej juz nie robili..
wszedzie jakies podroby :(


a ta pita była wlasnie w tej budce na rogu :) z warzywami lub z mięsem.... pycha :)

Do tego hot dogi z budki na skwerze... kiedyś jeszcze bułki nie były rozcinane, a nabijane na taki podgrzewany bolec. Poza tym oczywiscie zapiekanki... paluchu w cukierni na dubois, takie czekoladowe gwiazdki w delikatesach na warynskiego ( ale jeszcze przed remontem :) ) i świezy, cieply jeszcze chleb kupowany w sklepie mama na dworcowej... zawsze kupowało się o jeden więcej, bo właśnie jedną sztuke zjadało się już po drodze do domu ( póki ciepłe ;) )


Och dzieciństwo :)

Acha zapomniałem... wafelki Dragolandy i kuku ruku :) i gumy hollywood :)[/i]
Meeta
Twardziel
 
Posty: 113
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:14
Gadu-Gadu: 0

Postprzez bezAMBICJI » sobota, 29 lip 2006, 11:31

No to ja nic oryginalnego nie napiszę bo już chyba wszystko wymieniliście...
vibowit oczywiście na sucho wyjadany z torebki, :D
guma Donald i wszystkie inne podobne których nazw nie pamiętam-pamietam za to jak całe drzwi od lodówki były naklejkami z gum zaklejone :D
lizaki gwizdki...
chipsy których nazw też niestety nie pamietam :(

Za to obiady to była prawdziwa męczarnia 2h to minimum a czasami to nawet do kolacji sie męczyłam. :cry: :oops:
Avatar użytkownika
bezAMBICJI
Weteran
 
Posty: 567
Dołączył(a): środa, 7 gru 2005, 22:11

Postprzez redlovebloodgirl » niedziela, 30 lip 2006, 11:39

czeresnie zrywane prosto z drzewa :oops: a ile siniakow bylo po tym jak sie spadlo bo wychylalo sie aby zerwac ta najbardziej dojrzala..

a lody bambino :roll: jeszcze ze 2 lata temu po plazy chodzil pan z dzwoneczkiem i je sprzedawal-teraz juz chyba odszedl na zasluzona emeryture bo dzwiek tego dzwoneczka tez pamietam od zawsze :twisted:
Avatar użytkownika
redlovebloodgirl
Mieszka tu
 
Posty: 917
Dołączył(a): sobota, 11 wrz 2004, 21:52
Lokalizacja: WestCoast;)dzwirzyno

Postprzez nyGGaz » niedziela, 30 lip 2006, 16:29

Z tego co pamietam lody Bambino były jeszcze w zeszłym roku w Forum na Radzikowie.
Avatar użytkownika
nyGGaz
Bywalec
 
Posty: 27
Dołączył(a): piątek, 21 lip 2006, 01:21
Lokalizacja: RDZ | WRO

Postprzez nyGGaz » niedziela, 30 lip 2006, 16:30

Zobacz, moze teraz tez znajdziesz 8)
Avatar użytkownika
nyGGaz
Bywalec
 
Posty: 27
Dołączył(a): piątek, 21 lip 2006, 01:21
Lokalizacja: RDZ | WRO

Postprzez Meeta » niedziela, 30 lip 2006, 22:21

po co dalko szukac?? :P
Lody bambino w sklepie na rogu jedności i klonowej, do tego w sklepiku w koperniku, w społem na walki młodych, oczywiscie u pana na plazy i jeszcze chyba w tych malych delikatesach na przeciw biedronki na wojska polskiego :) Och, bambino to moje ulubione lody od zawsze, a kiedy 2 lata temu odkrylem, ze mozna je kupic... och :D

PS
Jak ktos gram na amidze w super froga to pewnie pamieta lucozade ;) Czyli różowa oranżada, ktora do dzisiaj mozna kupić w każdym sklepie... 1.5 litra chemii... ale za to jakiej pysznej :>
Meeta
Twardziel
 
Posty: 113
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:14
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Meeta » poniedziałek, 31 lip 2006, 11:37

Tak, bozy chlebek sie jadlo :D a gile ktos jadł?? ;) te takie czerwone owocki z tych drzew iglastych a parku... takie obslizgle i lepiace, ze mowilem na to gile, tylko nei wiem, czy to sie tak faktycznie nazywa, czy nie:) ale słodkie jest :) a ze smaków to jeszcze czeresnie jedzone wysoko na drzewie u babci :)
Meeta
Twardziel
 
Posty: 113
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:14
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Siostra » poniedziałek, 31 lip 2006, 12:02

Dokładnie o tym dzisiaj pomyślałam! O "chlebku"! czy on boży, to nie wiem, ale załatwiany przez pieski, na pewno :D Ale organizmy mamy niewyjałowione, odporne na różne inne świństwa, żadnych alergii i tych innych.

Ale ja to mam jeszcze inny smak. Co za ohyda! Ptaku mówił o gumach kuleczkach. Te gumy nie dość, że były malutkie i nie czuło się co się żuje, to jeszcze traciły kolor i smak zanim się je jeszcze do buzi włożyło. No i my znalazłyśmy patent. Łamałyśmy kredki (wtedy jeszcze z Misiem Uszatkiem), wżuwałyśmy rysiki w gumy i... miałyśmy kolor, ze smakiem było gorzej ;)
Siostra
Twardziel
 
Posty: 118
Dołączył(a): poniedziałek, 24 lip 2006, 19:45
Lokalizacja: stąd, ale dalej

Postprzez kejti » poniedziałek, 31 lip 2006, 12:26

Pamiętam stary wiadukt chyba drewniany.
Prasowanki na jkoszulki, ale była frajda. Zaraz po kupieniu leciałyśmy z siostrą do domu to przyprasować :)
Ktoś wspomniał o bloku czekoladowym- pyycchhaa. Chałwą też nie gardziłam :D
Pyszne też były gofry na Dubois i lody z automatu koło kawiarni Danusia na Walki Młodych.
A pamiętacie słynny Jarmark Solny i różne pierdółki, które można tam było dostać. Teraz to nie to samo, inne czasy... ale i tak jest fajnie :D :D
kejti
Bywalec
 
Posty: 25
Dołączył(a): poniedziałek, 9 cze 2003, 22:52
Gadu-Gadu: 0

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: hydepark

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości