).
. Rozlozone na calej lawce i handel kwitnie. One wlasnie straznikow miejskich i inkasentow wyczuwaja blyskawicznie. Cala operacja zwijania rzeczy nie trwa nawet 5 sekund. Doslownie mission impossible. Potem udaja odpoczywajace kuracjuszki.
MzK napisał(a):Dla mnie to jest zawsze doskonala rozrywka ilekroc wybiore sie nad morze (dosyc rzadko).
Na Bulwarze i na Rodziewiczowny najlepsze sa niezwykle czujne i blyskawicznie dzialajace babcie ze sweterkami. Rozlozone na calej lawce i handel kwitnie. One wlasnie straznikow miejskich i inkasentow wyczuwaja blyskawicznie. Cala operacja zwijania rzeczy nie trwa nawet 5 sekund. Doslownie mission impossible. Potem udaja odpoczywajace kuracjuszki.
A co do rodowitych "kupcow" to rzeczywiscie tragedia. Szczegolnie w okolicach mola. Dzisas ile sie tam mozna nasluchac. Idziesz ze znajomymi w niedziele w poludnie na spacer. Pokazujesz im Kolobrzeg. A tutaj nagle "ty ch...ju wy..p sk...u mi stad" albo "zobaczysz jak ci wp.... jak nie przesuniesz maskotek na swoje stoisko" itd.
To jest normalnie roj wscieklych os.
Wszystkie te budki to jest moim zdaniem jedno wielkie nieporozumienie. Ot taki babol pozostawiony przez bylego prezydenta Blaszczuka.
Eureka napisał(a):Coś z pamięcią u Ciebie krucho, jak twierdzisz, że to wina byłego prezydenta. Chyba zapomniałeś, że to właśnie on uporządkował poprzedni bałagan, który wprowadził...... no, kto wprowadził?
.Vin napisał(a):mogli postawic cos w stylu zakopianskich chat
to jest klimat
co ?
Deptak powinien byc deptakiem i co najwyzej gromadzic artystow prezentujacych swoje umiejetnosci. Natomiast w tym momencie wyglada to jak wesola ukraina, wielki jarmark i pchli targ. Kazdy sprzedaje towar z okolicznych hurtownii, czyli dokladnie to samo. Niektore hurtownie maja swoje stoiska i sprzedaja swoj wlasny towar prawie po cenie hurtowej "wykanczajac" reszte czyli notabene swoich odbiorcow! Ekh diabelskie kolo i tyle. O walorach estetycznych tych czerwono-siwych blaszakow nie bede sie wypowiadal.ewe napisał(a):Problem z dzikimi handlarzami widziałem nawet we Włoszech ,na plażach,ulicach . Wykładaja się dopiero wieczorem, nikt ich nie ściga.
Więc u nas albo pozwalamy wszystkim albo żadnym tzw.dzikusom . Bo to jest po prostu nieuczciwe w stosunku do innych...
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości