Długoimienny napisał(a):Uzdrowisko Kołobrzeg, państwowe uzdrowisko, wraz z domami zakładowymi i "turystyką pokojową" rozwinęło się ze względu na status uzdrowiska. Ten proces trwał wiele lat. To dzięki temu mamy takie walory usług i tak rozwiniętą bazę i to, że w uzdrowisku MEC nie wali smogiem, tylko ma elektrofiltry, a pod Podczelem nie ma jeszcze lotniska i nigdy nie będzie (poza sportowym).
Czytasz to co piszesz? Uzdrowisko rozwinęło się dlatego, że było uzdrowiskiem
Napisz od razu, że miasto zawdzięcza swój charakter temu, iż jest miastem... Bawią mnie Twoje generalizacje. Raz jeszcze podkreślam - Kołobrzeg zawdzięcza popularność nie temu, że przed laty wybudowano tu zakład przyrodoleczniczy. To rzecz wtórna. Czy Swoszowice, Wysowa, Wieniec lub Przerzeczyn też notują najazd gości? W końcu to też uzdrowiska... A może powiesz - ile osób kojarzy Sopot z miastem uzdrowiskowym, którym przecież jest?
Elektrofiltry? To konieczny wymóg ochrony środowiska. Na Śląsku są powszechnie stosowane. Lotnisko? Nie wiem skąd ta radość. Uważasz, że szczęśliwi są ci, którzy podróżują autokarem?
Długoimienny napisał(a):Chcę cię poinformować, że projekt planu powstawał przed wejściem w życie ustawy uzdrowiskowej i został z nią tylko uzgodniony, a po wykonaniu operatu szacunkowego zostanie zmieniony. Nie dało rady inaczej, choć plan jest na tyle rygorystyczny, że interesom uzdrowiska nie zagraża.
Po pierwsze, nie myl operatu szacunkowego z operatem uzdrowiskowym. To dwie różne bajki! Po drugie, skoro od roku znana jest ustawa - a jeszcze wcześniej sporządzone były "rygorystyczne" przymiarki do planu zagospodarowania przestrzennego, to co robi kolejny apartamentowiec w strefie uzdrowiskowej (tuż obok kortów tenisowych)?
Długoimienny napisał(a):Co akty prawa nie muszą? No nie muszą, ale mogą chłopie. Więc można wprowadzić obostrzenia lokalne wynikające z przepisów prawa. A poniewaz prezydent na własną odpowiedzialność wpisuje imprezy do kalendarza gminnego, można ustalić, aby te szkodliwe dla lecznictwa uzdrowiskowego do kalendarza wpisywane nie były, lub aby je przenoszono "w miejsca do tego przeznaczone". Taki jest postulat kilku kołobrzeskich stowarzyszeń. Zgadza się także z tym Rada Miejska. Resztę sobie oszczędź, bo jak cię znam Colberg, wydepczesz sobie trzecią drogę.
Już nie będę pisał o tym, że Rada Miasta spóźniła się prawie trzy miesiące z przyjęciem tymczasowego statutu uzdrowiska (w końcu to minister zdrowia zaspał ze stosownym rozporządzeniem). Ale jak czytam o zakazie "umieszczania napisów reklamowych na parasolach gastronomicznych poza powierzchnią lambrekinu" - to pusty śmiech ogarnia... Można wpisać w lokalne unormowania prawne różne głupoty - ale po co?
Co do Podczela. Na teraz to dobra lokalizacja dla Sunrise. Nie zapominaj o tym, że teren lotniska (prawie 75 hektarów należących do miasta) wystawiono na sprzedaż. Wywoławcza 35 milionów. Warunki wstępne zagospodarowania terenu zakładają zaś utrzymanie charakteru spokojnego zanurzonego w intensywnej zieleni osiedla. Gdzie więc miejsce na techno?


