Nasze kąpieliska są najbrudniejsze w całej Europie! Tak wynika z raportu Komisji Europejskiej. Polska znalazła się w nim po raz pierwszy.
Zanim wybierzemy się na letni nadmorski wypoczynek, przyjrzyjmy się, jakie oceny wystawiła Komisja Europejska polskim kąpieliskom. Warto się dowiedzieć, gdzie można spokojnie się kąpać, a gdzie nie należy nawet palca umoczyć. Raport, który przygotowała Komisja Europejska, obnaża niestety smutną prawdę o czystości wody w polskim Bałtyku. Mamy mnóstwo pięknych plaż. Co z tego, skoro w co czwartym nadmorskim kąpielisku pluskanie się może zaszkodzić naszemu zdrowiu.
Polska zgłosiła do oceny 51 kąpielisk nad morzem. Spośród nich tylko dwa spełniają najwyższe standardy. To Łukęcin w Zachodniopomorskiem i Stogi w Pomorskiem. Unijni eksperci oceniają, że kąpielisko w Stogach stoi na najwyższym poziomie - w jednym rzędzie z kąpieliskami we Francji czy w Hiszpanii.
Generalnie znacznie lepiej wypadły kąpieliska w województwie zachodniopomorskim.
- Mamy tu mikroklimat, zwykle jest cieplej niż w innych miejscach nad Bałtykiem. Dzięki temu i woda jest cieplejsza - mówi Grzegorz Jóźwiak, zastępca burmistrza Dziwnowa. - Poza tym plaża jest bardzo szeroka, wygodna, są ratownicy i sprzęt ratowniczy. Wszystko na wysokim poziomie - dodaje. - Mamy się czym pochwalić - uśmiecha się burmistrz.
Znacznie gorzej jest w kąpieliskach w województwie pomorskim.
Bardzo źle jest w Brzeźnie, Jelitkowie, Redłowie, Śródmieściu i Władysławowie. Te kąpieliska nie spełniają żadnych norm i powinny być zamknięte na czas trwania sezonu kąpielowego.
A jak jest w Europie? Tu spokojnie można udać się na letni nadmorski wypoczynek. Grecja, Hiszpania, Cypr, Francja, Portugalia czy Włochy mają prawie 100 proc. czystych kąpielisk.
Ministrze
Szyszko!
Lubi pan
brudne
kąpieliska?
Próbowaliśmy uzyskać jakiekolwiek informacje dotyczące raportu o polskich plażach. Niestety, polskie władze jeszcze nie zainteresowały się raportem. Apelujemy do ministra środowiska Jana Szyszki, żeby zajrzał do Internetu i zapoznał się ze stanem polskich plaż. Jesteśmy już w Unii Europejskiej, mamy ładne, szerokie, plaże i najwyższa pora, by o nie zadbać i by stały się naszą narodową chlubą.
Zgroza!!!
Nie chcemy
pływać w
chemikaliach!
W Bałtyku obecny jest w zbyt dużych stężeniach azot i azotany, amoniak, fosfor i fosforany, tlenek i dwutlenek węgla oraz siarczany i dwutlenek siarki.
Są w nim także metale ciężkie, zwłaszcza rtęć, kadm i ołów.
Bałtyk zanieczyszczony jest także olejem pochodzącym m.in. z wycieków ze statków i platform wiertniczych. Jednak większość zanieczyszczeń paradoksalnie dostarczana jest
do morza z lądu.
Unia wzięła
nas pod lupę
Zdaniem unijnych ekspertów brakuje informacji o prawie 40 proc. polskich kąpielisk nadmorskich i 70 proc. na rzekach i jeziorach. Próbki są pobierane nieregularnie albo badania są niedokładne. A czego wymaga UE? Próbki z wód powinny być pobierane na dwa tygodnie przed sezonem i co dwa tygodnie w trakcie sezonu. Każdy kraj członkowski zgłasza otrzymane rezultaty Komisji Europejskiej, która publikuje raport. Stanowi on podstawę do oceny warunków w kąpieli.
autor: Dorota Majewska
SuperExpress

i ma byc wiecej stanowisk ratownikow i zaczynaja juz prace od 15 czerwca a nie 1 lipca 