Dwa najwieksze ugrupowania parlamentarne (PiS, PO) porozumialy sie w sprawie zniesienia zaspianej w ustawie o IPN instytucji pokrzywdzonego. Przedstawiciele IIPN sugerowali, ze po wyroku Trybunalu Konstytucyjnego i tak bylaby to instytucja fikcyjna, co deprecjonowaloby osoby rzeczywiscie pokrzywdzone przez system. Tak naprawde zniesiona zostanie tylko nazwa "pokrzywdzony", bo osoby przesladowane zachowalyby prawo do wiekszego dostepu do dokumentow na swoj temat - mowi posel Sebastian Karpiniuk. PiS zgodzilo sie na wprowadzenie do ustawy sadowej procedury odwolawczej. Kazdy kto uznalby, ze w jego "teczce" dokumenty sa nieprawdziwe, moglby zlozyc do sadu lustracyjnego wniosek o ustalenie ich autentycznosci. Do czasu wyroku zawartosc "teczki" takiej osoby moglaby pozostac tajna. Utrzymane zostalyby wszystkie wyroki, wydane przez Sad Lustracyjny od 1999 roku.
za Rzeczpspolita.
Co sadzicie na ten temat?
