Plama ropy...

Chcesz się wypowiedzieć na temat naszego miasta, zrób to tutaj. To jest miejsce gdzie można pisać o wszystkich sprawach dotyczących Kołobrzegu.

Postprzez Didi » wtorek, 23 maja 2006, 13:13

Tak josh to ja zadymialem(wytwornica dymu) i to mama byla organizatorem tego ja rozmawialem z policja a ojciec dziecka ktore jest u mamy w grupie jest zastepca komendanta strazy pozarnej i tez bral w tym udzial i ustalal reszte szczegolow calej akcji... stad to wszystko co pisze ... :)
Avatar użytkownika
Didi
Rycerz forum
 
Posty: 1335
Dołączył(a): środa, 18 cze 2003, 10:34
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 0

Postprzez j0shu4 » wtorek, 23 maja 2006, 13:20

nom to przynajmniej jedna grupa byla poinformowana
Avatar użytkownika
j0shu4
Moderator
 
Posty: 1559
Dołączył(a): wtorek, 3 cze 2003, 21:54
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez Eureka » wtorek, 23 maja 2006, 14:14

j0shu4 napisał(a):nom to przynajmniej jedna grupa byla poinformowana

Jeżeli dzieci i rodzice nie zostali poinformowani o tej akcji, to komuś powinno się oberwać i to mocno. Ciekawi mnie, czy akcja była konsultowana z psychologami i co oni na to? Wszystkie ewakuacje z zagrożonych terenów, w których brałem udział, były poprzedzone odpowiednią informacją, że są to ćwiczenia. Nie chciał bym być w skórze rodzica, co "palił gumy" jadąc do przedszkola ratować swoje dziecko. Brrrr.
Eureka
V.I.P
 
Posty: 487
Dołączył(a): środa, 9 lis 2005, 10:32

Postprzez ewe » środa, 24 maja 2006, 07:15

JaKO żywo sceny z filmu "Kindergartencop" , może i strzelanina była ?
Avatar użytkownika
ewe
Gwiazdor
 
Posty: 1505
Dołączył(a): wtorek, 6 gru 2005, 07:29

Postprzez j0shu4 » środa, 24 maja 2006, 14:40

DeeJay napisał(a):ok :)

dymilo sie na holu ;p

jestem raczej dociekliwy z natury
i jednak mialem racje dym dobiegal z pomieszczenia dla maluchow a nie z holu
nadzialem sie dzisiaj nawet na twoje zdjecie wlasnie w tym pomieszczeniu
stales tam z odpalona maszyna do dymu wiec nie wciskaj mi tu kitu kolego
Avatar użytkownika
j0shu4
Moderator
 
Posty: 1559
Dołączył(a): wtorek, 3 cze 2003, 21:54
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez padalec » środa, 24 maja 2006, 15:23

Dzięki takim akcjom rośnie nam nowe pokolenie znerwicowanych z powodu traum dzieciństwa psychopatów. Moje dziecko po tej akcji zaczęło przejawiać niezdrowe zainteresowanie ogniem. Wykorzystując chwile mojej nieuwagi kradnie mi zapalniczki z kieszeni, podpala firanki w pokoju, zjada zapałki.
padalec
Dyskutant
 
Posty: 144
Dołączył(a): wtorek, 29 lis 2005, 19:36

Postprzez Didi » środa, 24 maja 2006, 15:38

j0shu4 napisał(a):
DeeJay napisał(a):ok :)

dymilo sie na holu ;p

jestem raczej dociekliwy z natury
i jednak mialem racje dym dobiegal z pomieszczenia dla maluchow a nie z holu
nadzialem sie dzisiaj nawet na twoje zdjecie wlasnie w tym pomieszczeniu
stales tam z odpalona maszyna do dymu wiec nie wciskaj mi tu kitu kolego


jakie pomieszczenie dla maluchow? to jest hol na ktorym sie tez czasem puszcza bajki dzieciakom w tv...
Avatar użytkownika
Didi
Rycerz forum
 
Posty: 1335
Dołączył(a): środa, 18 cze 2003, 10:34
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 0

Postprzez j0shu4 » środa, 24 maja 2006, 15:59

no wez mnie nie denerwuj
na zdjeciu przy tobie jest stolik przy ktorym moja corka spedza pol dnia
Avatar użytkownika
j0shu4
Moderator
 
Posty: 1559
Dołączył(a): wtorek, 3 cze 2003, 21:54
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez padalec » środa, 24 maja 2006, 18:56

Wiem z pewnych źródeł, że dym wydobywał się z ubikacji. Bezmyślni rodzice karmią swoje pociechy produktami z "Biedronki".
padalec
Dyskutant
 
Posty: 144
Dołączył(a): wtorek, 29 lis 2005, 19:36

Postprzez Didi » środa, 24 maja 2006, 19:01

padalec blisko...nasteonego dnia po miescie krazyla plotka ze palilo sie w kuchni...
Avatar użytkownika
Didi
Rycerz forum
 
Posty: 1335
Dołączył(a): środa, 18 cze 2003, 10:34
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Vin » środa, 24 maja 2006, 19:44

Jak ćwiczenia na morzu to info jest dla wszystkich, bo to widowisko.
Ale jak w przedszkolu to już wielka tajemnica, nawet rodziców się nie informuje, nie wspominając o przestraszonych maluchach, nawet pogadanki na ten temat ani żadnego wprowadzenia dzieciaków od rana do tego, że za godzinę będzie trochę dymu, przyjadą panowie na sygnale i trzeba będzie ładnie zejść na dół, bez paniki i przepychania, no i oczywiście można było dodać, że to będzie taka "zabawa" i nie ma czego się bać, bo jak już ładnie zejdą na dół to będą mogły zobaczyć ten wielki samochód w środku i panowie strażacy z nimi pogadają.
Pani dyrektor zawaliła sprawę, ale ma szczęście, że trafiła na spokojnych rodziców.
Avatar użytkownika
Vin
Uzależniony
 
Posty: 2101
Dołączył(a): poniedziałek, 7 mar 2005, 18:49

Postprzez evoe » czwartek, 1 cze 2006, 18:05

Już nie widziwiajcie. Mój syn chodzi też do tego przedszkola, nota bene jest wychowankiem mamy naszego DeeJay'a. I tak szczerze powiedziwaszy po przeczytaniu tego posta popytałam na zebraniu, kto z rodziców z naszej grupy był niezadowolony z ćwiczeń. I dopowiedź była prosta - nikt. Zawsze w grupie znajdą się dzieci wrażliwsze i tak prawdę powiedziawszy, to właśnie dla nich są takie ćwiczenia. Trudno - wszystko ma swoją cenę. Nie ma co demonizować. Poza tym co za sens ćwiczeń byłby w chwili gdy nawet tylko połowa rodziców wiedziała o nich wcześniej? Ktoś by się dziecku wygadał, dzieci by paplały poczta pantoflową i tyle by było z autentyczności reakcji i możliwości jej zweryfikowania :)
evoe
Bywalec
 
Posty: 44
Dołączył(a): poniedziałek, 1 sie 2005, 13:52
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez Eureka » czwartek, 1 cze 2006, 19:29

evoe napisał(a):Już nie widziwiajcie. Mój syn chodzi też do tego przedszkola, nota bene jest wychowankiem mamy naszego DeeJay'a. I tak szczerze powiedziwaszy po przeczytaniu tego posta popytałam na zebraniu, kto z rodziców z naszej grupy był niezadowolony z ćwiczeń. I dopowiedź była prosta - nikt. Zawsze w grupie znajdą się dzieci wrażliwsze i tak prawdę powiedziawszy, to właśnie dla nich są takie ćwiczenia. Trudno - wszystko ma swoją cenę. Nie ma co demonizować. Poza tym co za sens ćwiczeń byłby w chwili gdy nawet tylko połowa rodziców wiedziała o nich wcześniej? Ktoś by się dziecku wygadał, dzieci by paplały poczta pantoflową i tyle by było z autentyczności reakcji i możliwości jej zweryfikowania :)

Najlepiej zapytać naczelnika wydziału, który sprawuje nadzór merytoryczny lub zaczerpnąć informacji w Poradni Pedagogiczno-Psychologicznej, czy ćwiczenia zostały przygotowane zgodnie z obowiązującą procedurą. W tym temacie powinno być oficjalne stanowisko jednostki nadrzędnej.
Eureka
V.I.P
 
Posty: 487
Dołączył(a): środa, 9 lis 2005, 10:32

Poprzednia strona

Powrót do :: miasto kołobrzeg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

cron