nastrój? fatalny..

no włąśnie matematykę "trenuję" ale choliwcia to nie pomaga sie zabić...redlovebloodgirl napisał(a):Mariol napisał(a):No i się pogorszyło...![]()
Ktoś zna jakiś dobry sposób na zabicie samego siebie...![]()
a co sie stalo?nastroj moge ci poprawic solidnym kopniakiem w tylek
a na zabicie sie-matematyyyykaaaa
![]()
nastroj-bleh
Moj brat jest gwizdnięty... Anioły się pochowały... Zimno na dworzu... Takie tam błachostki, które jak się zebrały w całość skutecznie pogorszyły mi humor...


TISAJA napisał(a):Nie wiedzieć czemu-nastrój bossski. Pazury pomalowałam, słoneczko mnie dziś pocałowało i wyglądam jakbym sie zakochała.... Więc nie pozostaje mi nic innego jak czekać na księcia, który pokocha wszystkie moje wady....![]()

Dla poprawy nastroiku prosze mi zaraz wyjść na słoneczko (z filtrem oczywiście
) zjeść kostkę (albo dwie
) gorzkiej czekolady i pomyśleć, że od końca maja mamy wakacje
a w dodatku jak widze taka pogodę, to jedyne na co mam ochotę, to założyć bikini i wyjść na taras

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości