angielski - pełen emocji
dobrze, że to było w "Węglu brunatnym", a nie w "Gazie ziemnym" - zawsze lepiej jechać do "węgla" niż do "gazu"
z tymi grupami to tak porobili, że ciężko było się porozumieć w przerwie nawet
napisałem że na obozie w Trzebiatowie poznałem Jerzego Dudka
te limity trochę lipne
w porównaniu z próbną to II arkusz był banalny
tyle
trudno się skupić, bo to jednak spory maraton
nieco za długo
mnie osobiście wkurzało długie pauzy między zadaniami w listeningach - i ten lektor monotonnie czytający polecenie, choć go nikt o to nie prosi



To może znaczyć, że ja też nie będę mieć opowiadania...