Kiyosaki, Kiyosaki, Kiyosaki... autor tego tekstu przeczytal az jedna ksiazke na temat i juz wpaja czyjas wizje w nasze lepetyny. od artykulu bije subiektywizmem. w pewnych momentach zaczalem sie zastanawiac czy ten gosciu potrafi sam myslec.
faktem jest, ze szkola niczego nie zapewni. faktem jest, ze szkola jest czynnikiem manipulacyjnym. ale kazdy wykladowca prowadzi zajecia na swoj sposob. jezeli ktos ma olej w glowie i szkole za soba staje sie potezna machina, a nawet zagrozeniem dla systemu. bez szkoly jest ciezej. i tyle mojego
