Od jakiegoś czasu jestem wierna CK - delikatny, poprawiający mi nastrój Truth, a ostatnio nieco cięższa, zmysłowa Euphoria
Z męskich lubię zapachy Hugo Bossa - "szary" klasyk i Baldessarini... no i oczywiście CK Eternity, ale nie wiem czy w tym wypadku moje zmysły nie reagują bardziej na to kto nim pachnie...
Poza tym, jak ktoś tu już wspomniał, ten sam zapach na różnych osobach może mieć zupełnie inną duszę więc czasem trudno ocenić.
Co do perfumowej traumy, kiedyś słyszałam trafną wskazówkę odnośnie ilości perfum, jakiej należy jednorazowo użyć:
Tyle żeby wiedziano, że byłeś w pokoju, a nie że nadchodzisz
