Pewnie wiesz o tym najlepiej DLACZEGOKołobrzeg zachował się tak , a nie inaczej.Podziel się swoją wiedzą na ten temat.Achaja napisał(a):w sumie trzeba by było przeczytać cały artykuł, bo nie wiadomo, dlaczego K-g mówi NIE
Sorry ,sądząc po wszystkich Twoich postach myślałem ,że i na ten temat coś wiesz.Jeszcze raz sorry.Achaja napisał(a):a właśnie nie wiem, nie czytałam artykułu i dziwię się, że uważasz, że mam na ten temat jakąś wiedzę
Długoimienny napisał(a):Dokładnie, Blaa. Chodzi o to, że Kołobrzeg w spółce ma 51 procent, co więcej, jest gwarantem potencjału ludzkiego (liczba mieszkańców) całego projektu, a Dorzecze Parsęty chce, żeby to jego ludzie organizaowali i rozstrzygali przetargi. Problem polega na tym, że jakiekolwiek nieprawidłowości powodują, że kasa przepadnie. I Kołobrzeg nie chce do tego dopuścić, ba, nie zamierza brać tego na swoją decyzję, tym bardziej, że nazwiska typowane do całej akcji nie są zbyt przejrzyste. Można sprawdzić.
Po drugie. Radni Rady Miejskiej nie upoważnili dyrektor wodociągów do zgody na oddanie pełnomocnictw, biorąc pod uwagę nie tylko potencjał miasta, ale także nasz większościowy udział w spółce. No ja się nie dziwię. Poza tym, dorzecze i Białogard chyba chcą tej kasy, a kłócą się z większym. I teraz pokazują: patrzcie, Kołobrzeg torpeduje projekt, bo wiedzą, że jak miasto się wycofa, to stracą kasę.
Moja rada: nie ustępować, ewentualnie kasa przepadnie, my sobie jakość poradzimy, oni stracą historyczną szansę na uporządkowanie spraw wodno-kanalizacyjnych. Poza tym, jak tak dalej będą się kłócić, to nie zdążą tych pieniędzy wykorzystać. Ot cała filozofia, tylko dziennikarz GK nie wpadł na to, bo artykuł pisał w kontekście ochrony interesów Białogardu i Szczecinka, bo tam mieszka więcej ludzi. Ale Kołobrzeg jest bogatszy i to on ma przewagę w interesie. Tak to bywa w ekonomii.

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości