Dowcipy - reaktywacja

Tutaj można pisać o wszystkim i o niczym. Jeżeli to, co chcesz napisać nie pasuje do żadnej innej kategorii, właśnie tu powinno się znaleźć.

Postprzez BLAaa » czwartek, 2 mar 2006, 11:03

Wiesz, ze zyjesz w roku 2006, kiedy:
1. Niechcacy wprowadzasz haslo do mikrofalowki.
2. Od lat nie ukladales pasjansa prawdziwymi kartami.
3. Masz 15 numerow telefonow do twojej czteroosobowej rodziny
4. Wysylasz maile do osoby przy sasiednim biurku
5. Nie utrzymujesz kontaktu z rodzina i znajomymi, ktorzy nie mają maila.
6. Po dlugim dniu pracy odbierasz telefon mowiac nazwe firmy.
7. Kiedy dzwonisz z domu wciskasz najpierw 9.
8. Od czterech lat siedzisz przy tym samym biurku, a pracujesz dla trzeciej z kolei firmy.
10. Dowiadujesz sie z wiadomosci, ze zostales zwolniony z pracy.
11. Twoj szef nie umialby wykonywac twojej pracy.
12. Zatrzymujesz samochod pod blokiem i dzwonisz z komorki do domu,zeby ktos zszedl i pomogl ci wypakowac zakupy.
13. Kazda reklama ma na dole adres www.
14.Wychodzac bez telefonu komorkowego, ktorego nie uzywales przez ostatnie 20 lub 30 (lub 60) lat, wpadasz w panike i wracasz po niego do domu.
15. Wstajesz rano i wchodzisz na Internet, zanim wypijesz kawe.
16. Odwracasz glowe na boki, zeby sie usmiechnac.
17. Czytasz to i sie zasmiewasz.
18. Nawet gorzej; wiesz juz dokladnie, komu to przeslesz.
19. Jestes zbyt zajety, zeby zauwazyc, ze nie bylo punktu 9.
20. Przesunales strone do gory, zeby sprawdzic, ze nie bylo punktu 9.
A teraz smiejesz sie z siebie! No dalej, rozeslij to swoim znajomym

Źródło: ktos mi przesłał na gg.
Avatar użytkownika
BLAaa
Uzależniony
 
Posty: 2349
Dołączył(a): poniedziałek, 2 sie 2004, 08:43
Lokalizacja: Z Kąta

Postprzez Candy » czwartek, 2 mar 2006, 21:03

Przychodzi turysta do bacy i mówi:
- Baco, dach wam przecieka.
Na to baca:
- Wim.
- To czego go nie naprawicie?
- Bo pada deszcz.
- A jak nie pada?
- To ni cieknie.
Avatar użytkownika
Candy
Twardziel
 
Posty: 85
Dołączył(a): niedziela, 19 lut 2006, 13:10

Postprzez Candy » piątek, 3 mar 2006, 10:10

* choroba sprzątaczki - wymioty
* choroba listonosza - torbiel
* choroba górnika - zawał
* choroba myśliwego - zastrzał
* choroba astronoma - zaćma
* choroba wynalazcy - nowotwór
* choroba polarnika - biegunka
* choroba kierowcy - zapalenie opon (mózgowych)
* choroba leśniczego - próchnica i korzonki
* choroba projektanta mody - trąd
* choroba rybaka - zapalenie stawów
* choroba osoby towarzyskiej - gościec
* choroba lenia - nudności
* choroba komunisty - czerwonka
* choroba kapitana barki - odra
* choroba piromana-wulkanizatora - zapalenie opon
* choroba listonosza wędkarza - torbiel stawowa
* choroba pracownika obsługującego młot pneumatyczny - udar
Avatar użytkownika
Candy
Twardziel
 
Posty: 85
Dołączył(a): niedziela, 19 lut 2006, 13:10

Postprzez PIOTRGAN » niedziela, 5 mar 2006, 12:13

Facet spędza popołudnie u kochanki. Niespodziewanie do domu wraca
mąż. Kochanka szybko bierze worek ze śmieciami, daje stojącemu w
drzwiach mężowi i mówi:
- Kochanie proszę cię wynieś śmieci!
Facet w tym czasie wymknął się niepostrzeżenie, i w drodze do domu myśli o swojej kochance w samych superlatywach:
- Ta moja kochanka jest inteligentna, sprytna, ale ona to wymyśliła.
Wchodzi do domu, a tu żona daje mu worek ze śmieciami i mówi:
- Kochanie proszę wynieś te śmieci.
Facet nic nie mówiąc bierze worek, idzie w kierunku śmietnika i mruczy do siebie pod nosem:
- k..wa, cały dzień w domu siedzi i nawet nie może śmieci wynieść. :lol:
Avatar użytkownika
PIOTRGAN
Ważniak
 
Posty: 250
Dołączył(a): środa, 23 lis 2005, 22:06
Lokalizacja: Z POD MIASTA

Postprzez Nuba » niedziela, 5 mar 2006, 16:06

Przychodzi żaba do lekarza

żaba:
-- panie doktorze coś mnie jebie w stawie

lekarz:
-- to chyba RAK
Nuba
Rozgrzewa się
 
Posty: 21
Dołączył(a): sobota, 4 mar 2006, 19:19
Lokalizacja: taki pomysł

Dowcip

Postprzez Fisher_kg » niedziela, 5 mar 2006, 17:48

Przychodzi Mietek do lekarza, rozpina rozporek, wyjmuje fiuta i kładzie go na biurku. Zdziwiony lekarz pyta:
- I co z nim nie tak? Czy jest za mały?
- Nie, nie jest za mały.
- Czy jest za duży?
- Nie, nie jest za duży.
- A może pana boli?
- Nie, nie boli mnie.
- To co z nim jest?
- Fajny co???
Fisher_kg
 

Postprzez Uri » poniedziałek, 6 mar 2006, 00:48

co to jest PiS?
kontynuacja "O dwóch takich, co ukradli księżyc": "Pier***ijmy im Słońce"
Ostatnio edytowano czwartek, 1 sty 1970, 01:00 przez Uri, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Uri
Weteran
 
Posty: 604
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 12:16
Lokalizacja: Deep Space 9
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Dreams » poniedziałek, 6 mar 2006, 08:17

Dr OETKER, TY [beeep]!

Miałem już dzisiaj nic nie pisać ale się [beeeeep] jak nigdy! Muszę
odreagować, sory za błędy i ogólny chaos, ale mam to w dupie.
Niech to [beep] strzeli, jeb[eeep] dr Oetker! No co mnie [beeep] podkusiło, żeby
kupić budyń z tej [beeeep] firmy?
Siedziałem sobie w domu, czytałem to i tamto, aż mnie nagle złapała
ochota
na budyń. A z pięć lat już tego gówna nie jadłem.
No się wziałem ubrałem, pobiegłem do sklepu
- Poprosze budyń.
- Proszę.
- Dziękuję.

Szybki powrót do domu.
Na opakowaniu napisane, że gotować mleko, potem wsypać, bla, bla, bla.
Zrobiłem jak kazali.
I co ?
I wyszło mi kakao! Rzadkie jak sraczka. Tego się nie da jeść. Jak te
pieprzone chamy mogą nazywać to coś budyniem i jeszcze chwalić się nową
recepturą?
Mam tego dość. Dość jeb[eeep] demokracji, kapitalizmu i calego tego
ścierwa,
która weszło do nas po \'89.
Chce takich budyniów jak za komuny!
W brzydkich opakowaniach, ale gęstych z takimi [beeeeep] grudkami!
I kisieli też chcę! Niedawno na własne oczy widziałem jak moja znajoma
PIŁA
kisiel! Jak można pić kisiel? Czy nasze dzieci już nie będą pamiętały, że
to
należy wyjadać łyżeczką, do której wszystko się lepi i na koniec trzeba
oblizać?
Kto mi zabrał szklane litrowe butelki z koka kolą? Komu one
przeszkadzały?
I mleko w butelkach i śmietana! A takie fajne kapsle miały...
Dlaczego teraz nawet wafelki prince polo są w tych cudnych opakowaniach
zachowujących świeżość przez pincet lat? Ja chce wafelków w sreberkach! I
nie tylko prince polo ale i Mulatków!
Jaki dziad [beeeeep] się zachodnią technologią, dzięki której teraz
wszystkie
cukierki rozpływają się w ustach, a nie tak jak kiedyś, trzeba je gryźć!?
No pytam sie, no!
[beeeep] mieć do wyboru setki rodzajów lodów i nie móc zdecydować się, na
jaki mam ochotę! Kiedyś były tylko bambino w czekoladzie i wszyscy byli
szczęśliwi, a jak rzucili casatte to ustawiała się kolejka na pół
kilometra.
Czy ktoś pamięta jak smakuje prawdziwa bułka? Nie, [beeep], nie tak jak w
waszych [beeeep] sklepach, napompowane powietrzem kruche gówna.
Prawdziwe bułki są twardawe, wyraziste w smaku, a najlepiej z prawdziwym
masłem, które wyjęte z lodówki jest niemożliwe do rozsmarowania! O
margarynie za komuny można było tylko pomarzyć, a jak była to taka
[beeep],
chyba "Palma" się nazywała.
Wielkie [beeeep] koncerny wy[beep] na amen z rynku moją ukochaną
oranżadę,
którą za młodu gasiłem pragnienie. I jej młodszą siostrę - oranżadkę w
proszku, której nikt nigdy nie rozpuszczał w wodzie, bo służyła do
wyjadania
oblizanym palcem. Nawet ukochane parówki mi za[beeeeeep], dziś już nie robi
się
takich dobrych jak kiedyś...
W telewizji dwa kanały, na każdym nic do oglądania. Teraz mamy sto
kanałów i
też nic nie ma. Możemy [beeeeeeep] pomarańcze, banany i mandarynki, a
kiedyś
jak przyszedłeś z czymś takim do szkoły, to cie "szefem" nazywali.
Fast foodów też nie bylo i każdy żywił się w brudnych budach z
hamburgerami
napakowanymi warzywami, zapiekankami z serem i pieczarkami i hod-dogami
nabijanymi na metalowe pale. Buła, parówa, musztarda! Nic więcej do
szczęścia nie potrzebowaliśmy.
[beeep] [beeeep] mać. A taką miałem ochotę na budyń!
Dreams
 

Postprzez EmDeKa » poniedziałek, 6 mar 2006, 09:29

Zdesperowana dziewczyna stoi na nadbrzeżu i chce popełnić
samobójstwo.Widzi to młody marynarz, podchodzi do niej i mówi:
- Nie rób tego! Zabiorę cię na pokład naszego statku,
ukryję,przemycę do Ameryki i zaczniesz nowe życie. Przez cały rejs będę
cię karmił, będę ci dawał radość, a ty będziesz mnie dawać radość. Jeszcze
nie wszystko stracone...
Dziewczyna, jeszcze pochlipująca z cicha, postanowiła dać sobie
jeszcze jedna szanse i poszła z nim na statek. Jak obiecywał, tak zrobił
ukrył ja pod pokładem, raz na jakiś czas podrzucał kanapki, jakiś owoc lub
cos do picia, a całe noce spędzali na miłosnych igraszkach. Sielankę
przerwał kapitan, który pewnego dnia odkrył kryjówkę dziewczyny.
- Co tu robisz? - zapytał surowo.
- Mam układ z jednym z marynarzy. Zabrał mnie do Ameryki, karmi
mnie, a ja mu pozwalam robić ze mną, co chce. Mam nadzieje, że kapitan go
nie ukarze?
- Nie - odpowiedział kapitan - Chciałbym jednak, żebyś wiedziała, że
jesteś na pokładzie promu Wolin -Świnoujście - Wolin
EmDeKa
 

Postprzez BLAaa » poniedziałek, 6 mar 2006, 10:02

Laboratorium chemiczne. Blondynka pyta brunetkę:
- Co robisz?
- Ekstrahuję... - odpowiada brunetka.
- Naprawdę!? Zrób mi ze dwa...


Dzień kobiet, a tu jeden z podwładnych przynosi swojemu kierownikowi(mężczyźnie) kwiaty, a na to kierownik zdumiony:
- Co pan, przeciez to Dzien Kobiet.
- No wiem ale pomyslalem ze przyniose panu, bo z pana taka k**wa.

-Kochasz mnie skarbie?
- Kocham...
- A ładna jestem?
- Ładna...
- A podobam Ci się ?
- Podobasz ...
- A powiedz cos od siebie.
- Dobranoc.

Mąż wraca późno do domu. Żona już leży w łóżku, więc mąż szybko się
rozbiera i przytula się do niej. Żona:
- Nie zaczynaj dzisiaj. Boli mnie głowa.
- Zmówiłyście się dzisiaj czy co, do jasnej cholery?!

Nasze stosunki seksualne były tak aktywne, że po wszystkim nawet sąsiedzi wychodzili zapalić.
Avatar użytkownika
BLAaa
Uzależniony
 
Posty: 2349
Dołączył(a): poniedziałek, 2 sie 2004, 08:43
Lokalizacja: Z Kąta

Postprzez BLAaa » poniedziałek, 6 mar 2006, 10:03

Podążając za prostą radą, którą przeczytałem w gazecie, zacząłem szukać wewnętrznego spokoju:
"Sposób, aby osiągnąć spokój wewnętrzny - to dokończyć wszystkie rzeczy, które zacząłeś... "
Więc rozejrzałem się po domu, aby znaleźć rzeczy, które zacząłem i nie dokończyłem... i zanim wylazłem z domu dzisiaj rano, to skończyłem:
- butelkę czerwonego wina,
- butelkę białego,
- Baileys'a,
- Black-White,
- Wild Turkey,
- Absoluta,
- trochę walium,
- niedopalonego jointa,
- resztę tortu orzechowego,
- i pudełko czekoladek.
Potem się zerzygałem, a potem zabrało mnie pogotowie.
Prasa kłamie!!!!!
Ostrzeż wszystkich , którzy twoim zdaniem potrzebują spokoju wewnętrznego, żeby się nie dali nabrać!
Avatar użytkownika
BLAaa
Uzależniony
 
Posty: 2349
Dołączył(a): poniedziałek, 2 sie 2004, 08:43
Lokalizacja: Z Kąta

Postprzez PIOTRGAN » poniedziałek, 6 mar 2006, 20:36

Urzędnik do swojego kolegi:
- Moje hobby to akwarystyka. Mogę godzinami siedzieć i przyglądać się rybkom w moim akwarium.
- A Twojej żony to nie wkurza?
- A co Ją obchodzi, co Ja robię w biurze?
Avatar użytkownika
PIOTRGAN
Ważniak
 
Posty: 250
Dołączył(a): środa, 23 lis 2005, 22:06
Lokalizacja: Z POD MIASTA

Postprzez kamila » wtorek, 7 mar 2006, 19:06

1) Idzie baba do lekarza, a lekarz też baba ( :mur: )
2) Tato! Tato! - wołają dzieci - Możemy sprzedać trochę twoich butelek i kupić chleb?
- Jasne... Ech... - rozrzewnił się ojciec. - Co wy byście, dzieci, jadły gdyby nie ja... (a ten mnie nie bawi :| )
kamila
Arcymistrz
 
Posty: 4036
Dołączył(a): wtorek, 3 sie 2004, 17:40
Lokalizacja: kołobrzeg
Gadu-Gadu: 0

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: hydepark

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości