Dobrze, że władze miasta rozmawiaja z różnymi organizacjami, w tym również z kupcami. Odnosze jednak wrażenie, że kupcy w sprawie stref uzdrowiskowych zachowują się jak lobbyści. Nie potepiam, staram się zrozumieć.
Napisał Piotr powyżej, że sprawa kupcy - B. Błaszczyk ma znaczenie drugoplanowe. czyli jednak ma?
