przez yarad » czwartek, 23 lut 2006, 00:02
zakladajac ze osoby uzywajace terminow zargonowych znaja ich znaczenie ksztaltuje sie ciekawy socjologiczny wniosek, oczywiscie uprzednio zalozywszy inny wniosek, ze osoby te nie staraja sie, mowiac kolokwialnie, szpanowac slownictwem, otoz ludzi smiesza terminy naukowe, najczesciej dlatego, ze ich nie rozumieja... podstawa dobrej komunikacji jest dostosowanie slownika do slownika osoby, ktora jest odbiorca, jakowoz iz odbiorca sa wszyscy uzytkownicy forum, wywola to nie obytych w temacie smiech, lub pogarde,
a moze cos bardziej konstruktywnego??
Platon jako ojciec komunizmu... co sadzicie...