
). Jak właścicieli nie ma psy szczekają jak cholera...
, walczę z tym i powoli mi wychodzi ale ostatnio mój piesek dał czadu.

mam tak codziennie, ale ostatnio zauważyłam, że wolą w niedziele "wojny domowe" urządzać. Nie obchodzi moich sąsiadów nic, nie ważne o której się -zaspokoją, a Ty leż i zdychaj 
Czasami w okolicach 22.00 (zawsze po spacerze z psem) obserwuję nietypowe (typowe jak dla niego) zachowanie sąsiada z naprzeciwka - ściereczka, mleczko i szuru szuru po kafeleczkach. Niby nic dziwnego, ale on jakoś dziwnie przy tym wygląda
Poza tym nie mam zastrzeżeń do mieszkania w bloku...Morland napisał(a):Raz na jakiś czas sąsiedzi (jeszcze nie ustaliłem którzy) urządzają sobie w domu przyjemną zabawę, zapominając o pozostałych mieszkańcach bloku i głośną muzykę dobiegającą z ich kwatery słychać nawet do 1.00... nie muszę chyba dodawać, że imprezka jest przyjemna tylko dla nichCzasami w okolicach 22.00 (zawsze po spacerze z psem) obserwuję nietypowe (typowe jak dla niego) zachowanie sąsiada z naprzeciwka - ściereczka, mleczko i szuru szuru po kafeleczkach. Niby nic dziwnego, ale on jakoś dziwnie przy tym wygląda
Poza tym nie mam zastrzeżeń do mieszkania w bloku...

ta, to ma swój urok, ale nadmierna cisza potrafi w człowieka też uderzyćMagdaLena napisał(a):nie ma to jak domek poza miastem:) polecam!
, mogłabym mieszkać w domku, ale w mieście, wtedy mogłabym sobie tłuc wieprzowine ile tylko zechcę
i krzyczałabym :"kij Wam w oko, moja sprawa" 
Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 15 gości