Ech, odkad tutaj mieszkam ( chyba od ponad roku), praktycznie codziennie slysze cholerne wiertarki, mlotki etc... to jest jakas koszmarna/permanentna strefa budowy .. juz nie wyrabiam...
te bloki to jakas budowlana pomylka, nawet jesli ktos dwie klatki dalej wierci - WSZYSCY w budynku musza to znosic..
- czy sa w ogole jakies przepisy czy cokolwiek dotyczace granicy "wydalalnych" za dnia decybeli ? a moze sa jakies przepisy dotyczace zasad przeprowadzania remontow... ?
...ja piernicze.... znowu napier...a.. ide sie przejsc..


o wiertarkach to nawet nie wspominam 