przez report5 » piątek, 3 lut 2006, 22:05
dzisiejsze wyboracza na pomorzu
Kontrowersyjna książka szkalująca Polskę
Adam Zadworny, Marcin Górka 02-02-2006 , ostatnia aktualizacja 02-02-2006 18:42
Opublikowana w Niemczech książka "Ścigana przez polską mafię" o szczeciniance Anecie M. wywołuje skandal po obu stronach Odry. Tymczasem do jej polskiego wydania szykuje się jedno z krakowskich wydawnictw
Wczoraj napisaliśmy, że policyjni fachowcy komentują rewelacje Anety M. jako konfabulacje, a jej znajomi pamiętają ją jako mitomankę. Oprócz autora książki niemieckiego dziennikarza Jürgena Rotha wyznaniom Anety M. dali się m.in. uwieść minister Zbigniew Wasserman (spotkał się z nią, liczy na dalszy kontakt, bo "może trzeba uruchomić służby") i szczeciński profesor socjologii (Aneta M. zaczęła pisać pracę doktorską porównującą polską mafię z cosa nostra).
Przypomnijmy, że Aneta M. według autora książki obnaża struktury mafii na polsko-niemieckim pograniczu, wskazuje na korupcyjne powiązania, którymi przeżarta jest III RP, twierdzi, że dzięki niej przejęto transporty heroiny. Roth w swojej książce nazywa panią M. "dzielną kobietą" i pisze: "Elita w Polsce troszczy się o to, by ukryć przeszłość tych, którzy morderstwem doszli do władzy, pieniędzy i bogactwa. Chociaż Komisja Europejska przed przystąpieniem Polski do UE wskazywała na korupcję, ułomne prawodawstwo i brak niezawisłości sądów, nie były to przeszkody, które mogłyby zamknąć Polsce drogę do UE".
Niemieccy adwokaci osób opisanych przez Rotha w "Gejagt von der Polenmafia" domagają się od frankfurckiego wydawnictwa wycofania jej z rynku. Tymczasem - za sprawą dziennikarzy TVN, którzy nakręcili reportaż o losach Anety M. - do wydania "Ściganej" przymierza się pewne krakowskie wydawnictwo.
- Wydanie tej książki na polskim rynku spotka się na pewno z ostrą reakcją prawną - powiedział w czwartek "Gazecie" mec. Bartłomiej Sochański, konsul honorowy Niemiec, były prezydent Szczecina (UW), do którego zgłosił się Hartmund W., burmistrz przygranicznego miasteczka pomówiony przez "Ściganą". - Nie jestem zwolennikiem cenzury prewencyjnej, ale coś z tym trzeba będzie zrobić.
Uniwersytet Szczeciński wczoraj odcinał się od swojej niedoszłej doktorantki. - To wszystko brzmi jak science fiction - mówi prorektor ds. nauki prof. Andrzej Witkowski. - Nie mieści mi się w głowie, żeby w ten sposób prowadzić pracę naukową (Aneta M. twierdzi, że materiał do pracy stanowią anonimowe ankiety wypełniane w toalecie kołobrzeskiej knajpy przez gangsterów). A jej promotor od września ub. roku u nas nie pracuje.
Rewelacjami Anety M. zainteresowali się też uczestnicy debaty o stosunkach polsko-niemieckich zorganizowanej w Szczecinie przez Instytut Tertio Millennio. "Ściganą przez mafię" skrytykowano podczas dyskusji. - Równie ważne jak wielkie deklaracje i gesty są dla naszych stosunków panujące stereotypy - mówiono. - Ta książka je utrwala.
Dietlef Müller, niemiecki dziennikarz, jednocześnie przedsiębiorca, działający także w Polsce: - Ta książka robi wiele złego, bo wiem, że Niemcy, którzy ją przeczytali, mówią "ważna" i: "lepiej do Polski nie przyjeżdżać".