Czy rzecznika od dzisiaj mamy całować w pierścień i zwracać się do niego per "don"


qrczak napisał(a):W Niemczech ukazała się książka o mafii w Polsce. Podobno w bardzo nieciekawym świetle przedstawiony został Kołobrzeg. Miasto zostało opisane jako prawie że kolebka mafii, a jako osoba załatwiająca mafijne interesy został przedstawiony........rzecznik prezydenta. Ciekawe jak miasto na to zareaguje![]()
Czy rzecznika od dzisiaj mamy całować w pierścień i zwracać się do niego per "don"![]()


slonkokg napisał(a):qrczak napisał(a):W Niemczech ukazała się książka o mafii w Polsce. Podobno w bardzo nieciekawym świetle przedstawiony został Kołobrzeg. Miasto zostało opisane jako prawie że kolebka mafii, a jako osoba załatwiająca mafijne interesy został przedstawiony........rzecznik prezydenta. Ciekawe jak miasto na to zareaguje![]()
Czy rzecznika od dzisiaj mamy całować w pierścień i zwracać się do niego per "don"![]()
TaaaaaaaaaHy hy hy hy hy. Ciekawe. Jest przetłumaczona juz?
ten obcy napisał(a):Wiecie jak to mogło być? Książkę pisano chyba kilka lat temu. Wtedy w UM pracował niejaki Jarosław Banaś. On faktycznie wsławił się kontaktami z mafią, tak zwanym "Słowikiem". Nawet promował jego ksiązkę, wydaną w czasie, gdy "Słowik" się jeszcze ukrywał. Banaś był nagrany ukrytą kamerą przez TVN lub Polsat, jak jeździł po Warszawie samochodem żony Słowika. Pokazali to w TV. Pisały o tym nasze gazety. Kto wie czy nawet nie Pasikowski w Głosie Pomorza. J.B dostał wtedy zjebkę od Błaszczyka-Prezydenta. Ale jedno mi się nie zgadza. Banas nie był rzecznikiem tylko naczelnikiem wydziału kultury. Albo więc ktoś w tej książce coś pomylił, albo faktycznie chodzi o Pasikowskiego (jakiego nie znamy), albo to absolutna fikacja literacka. Przyznam, bez obrazy, że jest to fikcja w stylu J. Banasia, który przecież pisze do szuflady jak mu zaszumi w głowie. Może napisał i wydał na podstawie własnych doświadczeń? Teraz pewnie jest kumplem rzecznika, ale co mu przeszkadzało wżyć go jako jednego ze swoich bohaterów zamiast siebie? Ale zabawa! Pasikowski kiedyś pił kawę w zajeździe na trasie Kołobrzeg-Koszalin ze sławnym Dżosem. Ale to jeszcze nie świadczy o mafii.

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości