Czy mozna cala noc uczyc sie bardzo intensywnie i obudzic sie rano zupelnie nic nie pamietajac (lacznie z pytanie "kto mi lozko poscielil i jak ja sie w nim znalazlam?"), kawe zalac zimna woda, po drodze na egzamin poslizgnac sie 8 razy-choc lodu juz nie ma, o maly wlos nie wpasc pod samochod, na uczelni dowiedziec sie,ze egz.nie jest na 10 tylko na 15, a wracajac do domu zgubic notatki i znowu poslizgnac sie kilka razy?!
Niemozliwe...
MOZLIWE... Caly plan dnia szlag trafil..
i jeszcze ten egzamin 


Wszystko idzie nie tak .... mam już tego dość
![confused [smilie=confused.gif]](./images/smilies/confused.gif)
![medieval [smilie=medieval.gif]](./images/smilies/medieval.gif)