Gargamel napisał(a):Porty funkcjonują w oparciu o określone przepisy tj.Ustawę o portach i przystaniach morskich(Dz.U. z 2002 r. Nr 110,poz.967).-chyba nie muszę doprecowywać ,że jest spółką prawa handlowego i podlega pod te przepisy również.
1.Naruszono Rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie wysokości opłat portowych,brak znajomości tonażu BRT statków obciążanych w porcie.
2.Niewłaśćiwe wydatkowanie środków -wydatkowano tylko 6,6 %przychodów, co jest niezgodne ze statutem oraz ustawą- art.9 ust 2 powyższej ustawy.
Mam dalej BLAaa? ......chociaż szanuję ,że zacząłeś przyznawać się do błędów.
Zapis ustawowy, na podstawie którego wydano rozporządzenie o opłatach portowych okazał się niekonstytucyjny, o czym podnosiłem nie tylko ja, ale przede wszystkim duże porty, a tryb jego wprowadzania został skutecznie zaskarżony. Problem polegał na tym, że minister infrastruktury miał go wprowadzić od 1 stycznia 2002r, a wprowadził w bodajże w czerwcu.
Nie napisałeś na co te 6,6 % wydano. Na prace remontowe. Ale w tej kwocie nie ujeto i co mnie wkurza informacji, że materiały zakupowalismy sami, a nie wykonawca, przez co oszczędzono na narzutach. Ustawa o portach nie precyzuje ile kasy i na co trzeba wydawać. każdy krawiec kraje, jak mu materiału staje. Dla przykładu podam, że odchodząc z ZPM, na kontach i lokatach pozostawiłem c.a. 0,5 mln zł (to były zyski netto). Ostatnia "ul. Ratuszowa" podaje, że od 2003 do 2005r obecny szef ZPM wydał na te cele, z powodu których mnie pietnujesz Gargamelu około 0,6 mln zł. Wychodzi z czystej matematyki, że wydał zarobione za moich czasów 500 tys i dorzucił od siebie 100. A zwróć uwagę, że przychody ZPM wzrosły prawie dwukrotnie od tamtego czasu. Dla przykładu, w 2004r ZPM zanotował stratę. To na prawdę nie jest takie proste.
Mało kto zwraca uwagę na to czym ZPM jako spółka dysponuje, a jak dodam, że za moich czasów nie mieliśmy na własność żadnych nabrzeży, to może ktos pokuma, że jedyne co można było z nimi robic, to utrzymywać ich bieżący stan, a nie inwestować. Dodam, że dokumentację po ciężkich bojach dostaliśmy dopiero w połowie 2002r.
Zobaczcie ile kosztuje budowa obiektów sportowych, czy choćby szacunki kładki, to może zdacie sobie sprawę jakimi środkami (i że na g... wystarczą!) może dysponować ZPM, skoro jego przychody w roku 2005 sięgają 1,2 mln zł!
Olafie, czy ja Ci tam na prawdę na imię. Byli tacy rybacy, którzy mnie nie lubili, ale też tacy, co sporo zawdzięczają. Psioczyli zawsze Ci, którzy mieli zaległości płatnicze, lub Ci, którym nie pozwalałem sobie wchodzić na głowę. Dyr. portu nie jest od tego, żeby go tam lubić, a partykularne interesy jednego, czy drugiegi "interesanta" portu nie moga być wyznacznikiem polityki portowej miasta.
A jeżeli chodzi o moje aspiracje polityczne, nie musisz się martwić. I przyjaźni z kimkolwiek mi nie wypominaj. Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie.