Fajne Wierszyki.

Malujesz, rysujesz, a może piszesz wiersze? To jest kawałek forum właśnie dla Ciebie - zaprezentuj się. W tym dziale piszemy o wszystkich innych dziedzinach sztuki. O teatrze, malarstwie, poezji, grafice komputerowej, rzeźbie i wszystkich innych sprawach które dotyczą twórczości człowieka i które da się nazwać sztuką.

Postprzez Ranger » piątek, 25 lis 2005, 21:34

A to kilka rymów, które udało mi się skleić przed chwilą. Tematyka podobna co ostatnio, ale mniej głębi. Ot takie szybkie rymy
:)

Niedzielny poranek,
Choć jeszcze zaspany,
To ja na Gadulcu,
Już zalogowany.

Choć słońce za oknem,
Mocno nie świeci,
To w moim statusie,
Już złote jest w sieci.

Wybieram opis,
Odpowiedni dla siebie,
I ze zniecierpliwieniem,
Oczekuję Ciebie.

Czekam, aż Twoje,
Słońce na liście,
Zaświeci się dla mnie,
Złotem promieniście.

Czekam, ża Twój opis,
Wszystkim pokaże,
Że jest ktoś kogo,
Uczuciem wielkim darzę.

I wiem, że gdzieś tam w dali,
Po drugiej kabla stronie,
Jest Ktoś, kto i do mnie,
Uczuciem mocnym płonie.

Gdy tylko to widzę,
Na swoim ekranie,
Daleko w niepamięć,
Odchodzi już spanie.

Wtedy myślę tylko,
O Twojej Osobie,
I o naszej bardzo,
Długiej rozmowie.

I już jakiś temat,
Sam się rozwija,
Klawiatura literki,
Wciąż w górę wybija.

I tak dotykamy te same klawisze,
Choć z naszej rozmowy,
Słychać tylko ciszę.

I choć dookoła,
Wszystko dziać się może,
To od monitora,
Oderwać nas nie może.

Choć z dala od siebie,
W pokojach swych zamknięci,
Jesteśmy wyłącznie,
Sobą przesiąknięci.

Chociaż do napisania,
Słów jeszcze lawina,
Nadeszła nieubłaganie,
Spania już godzina.

Ranger
Avatar użytkownika
Ranger
Coś tam napisał
 
Posty: 70
Dołączył(a): piątek, 30 lip 2004, 19:20
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez Roman » niedziela, 27 lis 2005, 18:56

TADEUSZ GAJCY - "ŚWIĘTY KUCHARZ OD HIPCIEGO"

Wszyscy święci, hej do stołu!
W niebie uczta: polskie flaczki
Wprost z rynsztoku Kilińskiego!
Salcesonów misa pełna.
Świeże, chrupkie. Pachną trupkiem:
To z Przedmurza!
Do godów. Święci do godów, Przegryźcie Chrystusem Narodów!
Avatar użytkownika
Roman
Mieszka tu
 
Posty: 944
Dołączył(a): niedziela, 31 paź 2004, 21:39
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez Ranger » wtorek, 29 lis 2005, 22:00

Wczoraj mnie taka bezsenność złapała, że postanowiłem napisać o tym kilka rymów:

Chciałbym w tym momencie,
Zasnąć na tapczanie.
Poczuć w tejże chwili,
Czym jest owo spanie.

I choć w swoim łóżku,
Od godziny leżę,
Do grupy istot śpiących,
Ciągle nie należę.

Lecz zasnąć w tej chwili,
Niestety nie mogę.
Różne myśli wchodzą,
Nieustannie w drogę.

Myśli, których umysł,
Nie może zatrzymać.
Myśli które każą.
Na jawie się trzymać.

Myśli, co się trzymają,
Wciąż w moim umyśle,
I każą się rozważać,
Dokładnie i ściśle.

Myśli, których nie chcę,
Już dzisiaj przetworzyć,
Które najbardziej chciałbym,
Na jutro przełożyć.

Lecz to ciężko jest zrobić.
Umysł nie słucha mnie.
Gdy mówię mu: "Idź spać już",
On odpowiada: "Nie!".

Choć oczy już zmęczone,
Choć rano trzeba wstać,
To nic nie mogę zrobić,
By nagle zacząć spać.

Więc leżę wciąż w swym łóżku,
Objęty przez ciemności,
Czekająć na upragniony,
Stan nieświadomości.

I choć się w końcu udaje,
Skończyć myślenie i spać,
To rano się okazuje,
Że najważniejsze, by wstać.

Ranger
Avatar użytkownika
Ranger
Coś tam napisał
 
Posty: 70
Dołączył(a): piątek, 30 lip 2004, 19:20
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez yennefer » czwartek, 1 gru 2005, 01:26

Jeden z najpiękniejszych chyba miłosnych wierszy ostatnich czasów napisała pewna amerykańska dziewczyna. Nosi on tytuł: ,,0 tym, czego nie uczyniłeś":

"Pamiętasz ten dzień, kiedy pożyczyłam od ciebie Twój nowy samochód i rozbiłam go?
-Myślałam, że mnie zabijesz, ale nie zrobiłeś tego.

Czy pamiętasz, jak kiedyś wyciągnęłam cię na plażę, chociaż twierdziłeś, że będzie padać, i rzeczywiście padało?
-Myślałam, że zawołasz: ,,A nie mówiłem?". Ale nie zrobiłeś tego.

A pamiętasz, jak kokietowałam wszystkich, żeby wzbudzić twoja. zazdrość, i ty byłeś zazdrosny?
-Myślałam, że odejdziesz ode mnie, ale tego przecież nie zrobiłeś.

Czy pamiętasz, jak zrzuciłam tort truskawkowy na dywanik twego samochodu?
-Myślałam, że mnie uderzysz, ale nie uczyniłeś tego.

Czy pamiętasz, jak zapomniałam ci powiedzieć, że na pewnym przyjęciu obowiązują stroje wieczorowe i ty przyszedłeś w dzinsach?
-Myślałam, że mnie wtedy spoliczkujesz, ale nie zrobiłeś tego.

Zawsze miałeś dla mnie cierpliwość, kochałeś mnie i broniłeś.

Mam na sumieniu tyle win wobec Ciebie. Tak bardzo chciałam Cię prosić o przebaczenie kiedy wrócisz z Wietnamu.

...Lecz ty nie wróciłeś."
Avatar użytkownika
yennefer
Mieszka tu
 
Posty: 961
Dołączył(a): wtorek, 30 mar 2004, 23:27
Lokalizacja: ...

Postprzez kamila » niedziela, 4 gru 2005, 23:22

Kiedy podszedłeś ( ;) )
Ferenc Teresa

Kiedy podszedłeś na odległość oddechu
echo zagrało od brzegu do brzegu
Zapach ziemi zniewolił
dwa nurty- dwie rzeki
Uniosła nas pilnie
przezroczysta fala
spiętrzyła
ciebie w ocean
mnie w obłoki
Płyniemy przeglądając się
i wiemy
że horyzont nie łączy
że milczenie
nie dzieli
że bezmiar w nas płynący
kamila
Arcymistrz
 
Posty: 4036
Dołączył(a): wtorek, 3 sie 2004, 17:40
Lokalizacja: kołobrzeg
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Agunia__ » sobota, 10 gru 2005, 17:28

Z dala od zgiełku miasta
Gdzieś pomiędzy kamienicami
W zapomnianym zaułku
Pomiędzy starymi kamienicami
W ciszy lejącej się jak aksamit
Siedzi odizolowany od świata
Ból i strach w cielesnej postaci
Podniósł jedynie trwożne oczy
Patrzy bacznie na ponure niebo
Obserwuje najmniejszy ruch
Słucha najcichszego szelestu powietrza

Cicho...

Spoglądam z oddali w tym kierunku
Stoję nieruchomo
Spostrzegł i wstaje powoli
Poszarpane szaty oblepiają mokre ciało
Podszedł i nie wiedzieć czemu
Dłoń na sercu moim złożył
Brzemię swoje oddając w darze...

Kropla krwi...

Poszdł dalej pozostawiając za sobą
Jak niechciane wspomnienie obraz zamazany
Postać chwiejną w swojej konsystencji
Niepewną i bojaźliwą

Ale...

Odwrócił się i oczy znów na niebo skierował
Pokazał kierunek w którym patrzeć należy
Poszedł we mgle

Niebo...

Tak fascynujący błękit
Piękna biel chmur
Idealna czerwień krwi

Nadzieja...

Przystanął nieopodal spokojnie
Uśmiechnął się i przyszedł
Podał rękę, podniósł
Dał nadzieję na lepsze jutro
Zagoił rany
Zaopiekował się
Został...




Twórca zagubiony we mgle poranka jesiennego ;)
Avatar użytkownika
Agunia__
Rycerz forum
 
Posty: 1118
Dołączył(a): wtorek, 3 cze 2003, 14:06
Lokalizacja: Chippenham / Bath Spa / Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 4975651
Skype: mekaree1

Postprzez Agunia__ » wtorek, 3 sty 2006, 14:44

* * *

Zastanawiające...
Dlaczego wszyscy kopiują się wzajemnie?
Dlaczego, gdy oryginalność w modzie
trudno odszukać coś nowego?
Czy wszystko już było?
Czy teraz będziemy powielać jedynie wzorce sprzed lat?

Każda myśl została już kiedyś wypowiedziana
Może innymi słowami jednakże...
Wszystko już było...
Czy to prawda?
Czy nie będzie nic nowego?

Czegokolwiek...
Czegoś co poruszy tą machiną
i sprawi że kserokopiarka się popsuje
albo...
co lepsze odejdzie do lamusa...??

A może jedynie kiedyś skończy się papier...





Autor zaginiony pomiędzy płatkami śniegu
Avatar użytkownika
Agunia__
Rycerz forum
 
Posty: 1118
Dołączył(a): wtorek, 3 cze 2003, 14:06
Lokalizacja: Chippenham / Bath Spa / Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 4975651
Skype: mekaree1

Postprzez Roman » wtorek, 10 sty 2006, 21:58

JACEK KACZMARSKI - JA

Nie jestem piękny, a przyciągam wzrok,
Cieszy mnie wstręt w tworzących mnie spojrzeniach;
Sprytu nauczył mnie ułomny krok,
Co krok normalny w powód wstydu zmienia.
Wiem, że nawiedzam przyzwoite sny;
Bóg mnie spartaczył, jam wyrzut sumienia;
Dlatego wpełzam w dostojne zgromadzenia,
Gdzie racją bytu jest bezkarne - my!

A ja na złość im - nie należę.
I tak beze mnie - o mnie - gra.
Jednego nikt mi nie odbierze:
Ja jestem ja, ja, ja.

W karczmie tak siadam, by mnie widzieć mógł
Każdy obżartuch najzdrowszy i pijak;
To, co mi Bóg dał zamiast zwykłych nóg
Wokół półmiska bezwstydnie owijam.
Tym, co mam w miejsce rąk, odpędzam psy
Węszące łatwy łup w chromego strawie
I traci nastrój biesiadników gawiedź,
Co śpiewa przy mnie swoje śmieszne - my!

Bo ja na złość im - nie należę.
I tak beze mnie - o mnie - gra.
Jednego nikt mi nie odbierze:
Ja jestem ja, ja, ja.

Mam pod Ratuszem stałe miejsce, gdzie
Swój tors niezwykły wystawiam na pokaz:
Pomnik wyjątku, drżę z rozkoszy, że
Żadnego z radnych nie przepuszczę oka.
Gdy się dębowe już zatrzasną drzwi,
By przebieg obrad skryć przed losem plebsu
Wiem, że zdołałem trochę nastrój zepsuć
Tym, co tak godnie mówią, myśląc - my!

Bo ja na złość im - nie należę.
I tak beze mnie - o mnie - gra.
Jednego nikt mi nie odbierze:
Ja jestem ja, ja, ja.

W farze na najświetlistszą włażę z ław,
Gdzie przed ołtarzem tęcza lśni z witraży,
By, kiedy wierni proszą - Boże zbaw! -
Móc Mu pokazać, co z mej zrobił twarzy.
Więc patrzą na mnie, chociaż kapłan grzmi
Żeśmy jedynie niepoprawnym stadem,
Bom namacalnym przecież jest przykładem,
Że jest nieprawdą ich chóralne - my!

Bo ja na złość im - nie należę.
I tak beze mnie - o mnie - gra.
Jednego nikt mi nie odbierze:
Ja jestem ja, ja, ja.

Nie jestem sam. Odmiennych nas jest w bród!
Wciąż otorbionych wstrętem i respektem.
Bóg dał z kalectwem pokusę nam - i głód,
By się związać w pokręconych sektę.
Partia Potworków! Rząd zatrutej krwi!
Ach, cóż za ulga - unormalnić skazy!
Nakaz szacunku, a nie gest odrazy,
Wystarczy - ja! ja! ja! - zmienić w - my!!

Nie, nie chcę wpływać i należeć!
I tak beze mnie - o mnie - gra.
Jednego nikt mi nie odbierze:
Ja jestem ja! ja! ja!
Avatar użytkownika
Roman
Mieszka tu
 
Posty: 944
Dołączył(a): niedziela, 31 paź 2004, 21:39
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez Agunia__ » wtorek, 17 sty 2006, 11:45

* * *
Na skraju pamięci i świadomych myśli
Pod płaszczem nadziei
i pośród zapomnianych głosów...
Zacierając wyraz twarzy...
Chowając ból w dłoniach...
Ocierając to czego inni nie powini widzieć...
Jestem...

We mgle zimowych dni...
Na porzuconym przez pamięć polu...
Wśród martwych z pozoru drzew...
Pomiędzi płatkami śniegu...
Szukam...

Głos drżący...
Zimny wiatr...
Śpiew wron na niebie...
Szrość...

Jestem czy już mnie nie ma...
Łza czy krew...
Śmiech czy szloch...
Dzień czy noc...




Autor zagubiony w niepamięci poranka pośród drzew odbu,arłych...



Ja ...
Avatar użytkownika
Agunia__
Rycerz forum
 
Posty: 1118
Dołączył(a): wtorek, 3 cze 2003, 14:06
Lokalizacja: Chippenham / Bath Spa / Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 4975651
Skype: mekaree1

Postprzez kurczaczek » środa, 25 sty 2006, 17:35

Viking K-g napisał(a):nie ma słów krytyki? nie-możliwe :shock:

Daniel, po prostu jesteś zajebisty :D :lol:
Avatar użytkownika
kurczaczek
Terminator
 
Posty: 768
Dołączył(a): sobota, 3 kwi 2004, 18:25
Lokalizacja: Kołobrzeg - Gdańsk
Gadu-Gadu: 2785812
Skype: kurczaczek.

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: inne dziedziny sztuki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron