Dowcipy - reaktywacja

Tutaj można pisać o wszystkim i o niczym. Jeżeli to, co chcesz napisać nie pasuje do żadnej innej kategorii, właśnie tu powinno się znaleźć.

Postprzez pluskwa » środa, 2 lis 2005, 19:10

Obrazek
pluskwa
 

Postprzez Didi » piątek, 4 lis 2005, 15:59

Co wiesz o Kaczyńskich? Test!

> >> > -Najpopularniejszy dowcip o L.Kaczyńskim?
> >> > -Najwyższa osoba w państwie!

> >> > -Gdzie są podejmowane kluczowe decyzje dla kraju?
> >> > -Na obiedzie u mamusi

> >> > -Co oficjalnie łączy J.Kaczyńskiego z O.Rydzykiem
> >> > -Celibat

> >> > -Co znaczy słynne TKM wypowiedziane przez J.Kaczyńskiego?
> >> > -Teraz kolega Marcinkiewicz(Teraz Kaczki mieszają)

> >> > -Czy istnieje inne państwo na świece gdzie tak wielką władze ma jedna
> >> > rodzina?
> >> > -Tak! Timor Wschodni.

> >> > -Ksiązka, ktora w cięzkich chwilach dodawała otuchy?
> >> > -Brzydkie kaczątko

> >> > -Najbardziej znienawidzony film bliźniaków?
> >> > -Podróże Guliwera.

> >> > -Ostatni partner Jarosława?
> >> > -Bugusław Kaczyński

> >> > -Pierwsze przykazanie IV Rzeczpospolitej?
> >> > -Kochaj bliźniego swego jak Kaczyńskiego!

> >> > -Dlaczego Jacek Karnowski z Wiadomosci ma zawsze wytarte kolana?
> >> > -Odprawy u Kaczyńskich odbywają się twarzą w twarz.

> >> > -Dlaczego L.Kaczyński jest najlepszym możliwym prezydentem?
> >> > -Bo całując Chiraca w ręke nie musi klękać

> >> > -W czym jest lepszy Niesiołowski a gorszy Lepper?
> >> > -Niesiołowski złamał drugie przykazanie IV Rzeczpospolitej: "Nie
> > będziesz miał Bogów nad nami (kaczorami)"

> >> > -Co mówił tata do marszałka sejmu jak bił go kilofem?
> >> > -Ludzie nie bici w dzieciństwie są zdemoralizowani.

> >> > -Do czego jest potrzebny Dorn Kaczyńskiemu?
> >> > -Ktoś musi dosięgnąc do klamki w pałacu prezydenckim
Avatar użytkownika
Didi
Rycerz forum
 
Posty: 1335
Dołączył(a): środa, 18 cze 2003, 10:34
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Didi » sobota, 5 lis 2005, 15:05

Odprowadza chłopak dziewczynę późnym wieczorem do domu. Przed bramą, po
ostatnim buziaczku, nagle mówi do lubej:
- Słuchaj Zosiu, chodzimy ze sobą już cztery miesiące. Chodź na pół godzinki
wpadniemy do mnie. Mam wolną chatę.
- Nie mogę - odpowiada panna.
- Chodź, proszę.
- No dobrze ale muszę na trzy minutki wpaść do domu i powiedzieć rodzicom,
że wrócę później.
- Dobrze, tylko się pośpiesz - zgadza się radośnie chłopak.
Dziewczyna wbiega do klatki, po trzech minutach wraca, całuje chłopaka w
policzek:
- No to chodźmy - mówi.
W tym momencie otwiera się z trzaskiem okno jej mieszkania, wychyla się
ojciec i wrzeszczy:
- Zośka, do jasnej cholery! Nasrać to nasrałaś, a wodę to kto spuści?!
Avatar użytkownika
Didi
Rycerz forum
 
Posty: 1335
Dołączył(a): środa, 18 cze 2003, 10:34
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 0

Postprzez astic » sobota, 5 lis 2005, 22:19

Spotyka sie dwuch kolegów.
- Stary ale miałem ostatnio niefart moii teściowie sie domnie nie odzywają !
- A co sie stało?
- Ostatnio byłem z moją żoną u teściów na obiedzie, siedzimy przy stole i chciałem powiedzieć do żony daj mi supy
- i co ?
- przejęzyczyłem sie po zamias powiedziec daj mi zupy powiedziałem daj mi dupy i tym przechlapałem sobie u teściów
- Stary to jeszcze nic ja też byłem z żoną u teściów na obiedzie ta sama sytuacja jemy obiad i chcialem powiedzieć do żony podaj mi sól i tez sie przejęzyczyłem zamiast powiedzieć podaj mi sól powiedziałem nie nawidze cie ty wywłoko zmarnowałaś mi życie!!!
Avatar użytkownika
astic
Mistrz klawiatury
 
Posty: 330
Dołączył(a): niedziela, 30 sty 2005, 12:50
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 1821978

Postprzez RaCiK » wtorek, 8 lis 2005, 20:33

Ślepy postanowił wybrać się na grzyby. Jako, że nic nie widział, grzyby rozpoznawał po ich smaku...
-mmmmm borowik...

- mmmm maślak

- mmmm kozaczek

- mmmmmmmmm gówno. Całe szczęście, że nie wdepnąłem :D

****


Kelner żali się klientowi:
-Proszę pana, ile razy panu powtarzałem, żeby nie wyrzucał pan klientów za drzwi.
- No tak, ale napitych klientów trzeba wyrzucać za drzwi, żeby szkód nie robili!
- Ale nie w warsie !!

:lol:
Avatar użytkownika
RaCiK
Mistrz klawiatury
 
Posty: 354
Dołączył(a): niedziela, 14 mar 2004, 21:05
Lokalizacja: zza7gór,7mórz,7lasów

Postprzez sanddra » czwartek, 10 lis 2005, 14:36

Pewnego razu w klasie VI b Szkoły Podstawowej nr 3 w Bzitem Dolnym, mały Jasio przyznał się nieopatrznie, że jego dziadek osobiście widział się z Leninem. Pod groźbą nieotrzymania promocji do klasy siódmej, przekonał dziadka aby ten stawił się w szkole w dniu 7 listopada na godzinie wychowawczej w VI b. Cóż robić, dziadzio kochał wnuczka i żeby nie zamykać mu "kagańca oświaty" pojawił się na lekcji. Dziadzio mimo swoich blisko 95 lat trzymał się całkiem dobrze, a przez siwy zarost przebijała się ogorzała cera...
- Ble, ble, ble - rozpoczęła pani nauczycielka - ble, ble ble i dzisiaj gościmy człowieka, który osobiście widział Największego Bohatera Naszych Czasów. Jak to było? Proszę nam opowiedzieć...
- No cóż - powiedział dziadek Jasia - W 1913 wstąpiłem do Partii Komunistycznej i gdy w 1917 wybuchła Rewolucja wyjechałem do Rosji i przyłączyłem się do marynarzy szturmujących Pałac Zimowy. Zdobyliśmy go po ciężkiej walce. Siadłem więc na schodach, gdzie jak się okazało rozmieścił się sztab i zapaliłem machorkę. Marynarze znosili do sztabu drewno z porąbanych pałacowych mebli aby zrobić zapas i aby dowódcom nie było zimno. W pewnym momencie na schodach stanęło dwóch mężczyzn, Jeden z nich podszedł do mnie i wrzasnął:
- A wy towarzyszu dlaczego nie nosicie?
Posłałem go w ch*j, a ten podszedł do drugiego i poskarżył:
- Towarzyszu Lenin, ten marynarz nie chce nosić drzewa.
Lenin spojrzał dobrotliwie na moją usmoloną prochem karabinowym twarz, uśmiechnął się i odparł:
- Może jest zmęczony. Jak nie chce nosić to niech rąbie.
.
.
.
- No i co? - przerwała ciszę nauczycielka - No i co?
- No i ku*wa rąbałem do 1953.
sanddra
Dyskutant
 
Posty: 144
Dołączył(a): poniedziałek, 13 cze 2005, 17:50

Postprzez Roman » czwartek, 10 lis 2005, 15:55

W innej szkole (bardziej na południu kraju) inny Jasio pochwalił się również, że jego dziadek widział Lenina . Pani nauczycielka podobnież zechciała, by dziadek opowiedział o tym na lekcji.
Nadszedł w końcu ten dzień, dziadek opowiada na lekcji o Leninie.
-poszedłem do lasu po drzewo, stoję sobie na polance i wyszedł on...
-a jak wyglądał towarzysz Lenin, proszę pana, niech pan opowie - prosi nauczycielka
-no proszę pani, brązowy był, futrzany, na czterech łapach do mnie podszedł, a na głowie to miał takie wielkie rogi...
-proszę pana, to chyba był jeleń - przerywa nieco zmieszana nauczycielka
-no przecież mówię.
Avatar użytkownika
Roman
Mieszka tu
 
Posty: 944
Dołączył(a): niedziela, 31 paź 2004, 21:39
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez sanddra » czwartek, 10 lis 2005, 16:37

Morze Północne, lodowaty wicher duje jak cholera. Na pokładzie statku stoi
dwóch marynarzy.
- W taką pogodę z gołą głową? Gdzie masz swoje nauszniki?
- Od czasu nieszczęśliwego wypadku już ich nie noszę.
- Jakiego nieszczęśliwego wypadku??
- Kumpel zapraszał na wódkę, a ja nie słyszałem...
sanddra
Dyskutant
 
Posty: 144
Dołączył(a): poniedziałek, 13 cze 2005, 17:50

Postprzez sanddra » czwartek, 10 lis 2005, 16:38

Jasio kopie dół w ogródku. Zaciekawiony sąsiad pyta:
- Co robisz??
- Kopie grób dla mojej złotej rybki.
- Ale czemu taki duży?
- Bo jest w twoim kocie!
sanddra
Dyskutant
 
Posty: 144
Dołączył(a): poniedziałek, 13 cze 2005, 17:50

Postprzez sanddra » czwartek, 10 lis 2005, 16:50

Facet domyślał się, że żona go zdradza. Pewnego wieczoru zaczekał aż wyjdzie z domu, po czym biegiem wskoczył do taksówki i kazał taksówkarzowi ja śledzić. Chwile później wszystko stało się jasne - jego żona pracowała w agencji towarzyskiej!
Powiedział do taksówkarza:
- Chcesz pan zarobić stówę?
- Jasne! Co mam robić?
- Wejść do agencji, zabrać moją żonę i wsadzić ją do taksówki, po czym zawieźć nas oboje do domu.
Taksówkarz zabrał się do pracy. Kilka minut później, drzwi agencji z hukiem się otworzyły i wyszedł taksówkarz trzymając przewieszona przez ramie kobietę, która gryzła, kopała i wrzeszczała przez cala drogę do taksówki. Taksówkarz otworzył drzwi samochodu, wrzucił kobietę do środka i powiedział:
- Trzymaj pan ją!
A facet krzyknął do taksówkarza:
- To nie jest moja żona!
- Wiem, k..wa, to moja! Po twoją teraz idę.

-------------------

Poprawka do konstytucji IV RP
Oto polski rząd za 2 lata:
Prezydent - Lech Kaczyński
Premier - Jarosław Kaczyński
Minister kultury - Bogusław Kaczyński
Minister oświaty - Kazimierz Kaczor
Minister sportu - Piotr Kaczorowski (szachista)
Minister Spraw Zagranicznych - Piotr Kaczkowski
Minister gospodarki - Donald Tusk
Lektura obowiązkowa - "Kaczka Dziwaczka"
Godło - Kaczor Donald
Hymn - "Wyszły z wody kaczki trzy"
Motto - "Wszystkie zwierzęta są równe, lecz kaczki najrówniejsze".
Poprawki do konstytucji:
1. Pod karą dożywocia zabrania się polowania na kaczki oraz uboju kaczek w celach konsumpcyjnych.
2. Równocześnie zabrania się trzymania kaczek w tym samym pomieszczeniu co inny drób.
3. Nakazuje się zamknięcie wszystkich restauracji orientalnych, a w pierwszej kolejności tych, w których głównym daniem w menu jest
kaczka po pekińsku.
sanddra
Dyskutant
 
Posty: 144
Dołączył(a): poniedziałek, 13 cze 2005, 17:50

Postprzez sanddra » czwartek, 10 lis 2005, 16:51

Typowy macho poślubił piękną kobietę. Tuz po ślubie postanowił wyłożyć jej zasady ich związku:

-Po pierwsze: wracam do domu, o której mi się podoba;
-Po drugie: żadnego ględzenia z tego powodu;
-Po trzecie: na stole ma czekać duży obiad, chyba, że powiem inaczej;
-Po czwarte: będę się spotykał ze starymi kumplami, popijał z nimi, grał w karty, jeździł na ryby i na polowania i nie masz z tego powodu robić mi wyrzutów. Jakieś uwagi?

-Nie, nie! Wszystko Ok! Zapamietaj tylko, że w tym domu zawsze o siódmej wieczorem będzie seks. I to niezależnie, czy tu będziesz czy nie...
sanddra
Dyskutant
 
Posty: 144
Dołączył(a): poniedziałek, 13 cze 2005, 17:50

Postprzez Agunia__ » piątek, 11 lis 2005, 14:52

"Dawno, dawno temu był sobie młody człowiek, który obiecał sobie zostać wielkim pisarzem. Mówił: "Chcę pisać rzeczy, które będzie czytał cały świat, rzeczy, które poruszą ludzi aż do głębi, rzeczy, które będą sprawiały, że będą krzyczeć, płakać, zwijać się z bólu i wściekłości!" Teraz pracuje on dla Microsoftu pisząc komunikaty o błędach.
Avatar użytkownika
Agunia__
Rycerz forum
 
Posty: 1118
Dołączył(a): wtorek, 3 cze 2003, 14:06
Lokalizacja: Chippenham / Bath Spa / Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 4975651
Skype: mekaree1

Postprzez Hnitek » sobota, 12 lis 2005, 10:52

Założyli się między sobą pilot i kierowca TIRa, kto kogo bardziej przestraszy swoim środkiem transportowym. Wsiedli do samolotu pilota i lecą 500 km na godzinę. Pilot pyta kierowcę:
- No i jak? Boisz się?
- Skądże.
No to pilot przyśpieszył o następne 500 km na godzinę.
- A teraz? - pyta się pilot.
- Nie...
No to pilot wycisnął ze swojego samolotu nastepne 500 km na godzinę.
- No i jak tam?
- Trochę się zaczynam bać - przyznał kierowca drżącym głosem.
- No to teraz zrobimy spiralę śmierci - uśmiechnął się pilot i rozpoczął akrobację.
- Starczy, boję się jak cholera - ze ściśniętym gardłem i zwieraczami przerwał akrobacje kierowca TIRa.
Wylądowali. Odpoczęli. Przenieśli się do TIRa. Kierowca na pedał gazu - 100 km na godzinę na liczniku.
- Boisz się?
- Ty raczej pełzniesz niż jedziesz - odpowiada ze śmiechem pilot.
Kierowca wyciąga spod fotela pół litra wódki, opróżnia ją paroma łykami i pyta pilota:
- No i jak, boisz się?
- Trochę...- odpowiada pilot zapinając pasy bezpieczeństwa.
Kierowca wyciska z TIRa jeszcze 50 km na godzinę, wypija następne pół litra i powoli zaczyna mu szumieć w głowie. Samochód zaczyna się zataczać od lewej do prawej a uśmiechnięty kierowca pyta pilota:
- Boisz się?
- Jak cholera! Ty kur*a poje*any jesteś! Zatrzymaj się!
Kierowca tylko uśmiechnął się pod wąsem, coraz trudniej utrzymać mu samochód na szosie. Widząc to pilot odpina pasy, chwyta za klamkę chcąc wyskoczyć z pędzącego samochodu. Ale kierowca przytrzymuje go za rękę i mówi:
- Dokąd? Zaraz robimy spiralę śmierci!!!

---


W lodówce na półce dziesięć kurzych jaj w rzędzie. Pierwsze trąca łokciem drugie:
- Nie podoba mi się to dziesiąte! Całkowity brak kultury, punk jakiś! U mnie ma przerąbane! Powiedz temu palantowi, że my tu wszyscy jedna drużyna!
Drugie do trzeciego:
- Słuchaj, pierwsze kazało przekazać, że dziesiąte nie pasuje do naszej drużyny. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego!!!
Trzecie - czwartemu, czwarte - piątemu, piate - szóstemu, szóste - siódmemu, siódme - ósmemu, wszystkie już wzburzone. Ósme - dziewiątemu:
- Kolego, przekaż temu palantowi, że wszyscy powinniśmy być razem!
Dziewiąte trąca łokciem dziesiąte:
- Wiesz, miły... Nie pasujesz do naszego kolektywu. W nas jest duch współpracy, taki "BuilDing Team" można powiedzieć... Jesteśmy jedną rodziną, współpracujemy ze sobą, powinniśmy trzymać się razem... A Ty z tą swoją niepotrzebnie wyróżniającą się fizjonomią...
Dziesiąty:
Ile można! Powtarzam już setny raz! Ile można! Jestem KIWI, KIWI!! JA JESTEM KIWIIIII!!!!
Avatar użytkownika
Hnitek
Ważniak
 
Posty: 276
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 11:57
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez BLAaa » niedziela, 13 lis 2005, 06:45

Od jakich słów zaczynała się Biblie w Związku radzieckim? Odpowiadam (piszę fonetycznie z wiadomego powodu):

"S nacziała nie było nicziewo, tolka tawariszcz Boh prachadiałsja ulicami Maskwy".
Avatar użytkownika
BLAaa
Uzależniony
 
Posty: 2349
Dołączył(a): poniedziałek, 2 sie 2004, 08:43
Lokalizacja: Z Kąta

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: hydepark

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości