Jesienny.
[to idę się nacieszyć ostatnim dniem w Kołobrzegu robiąc kilkadziesiąt zadań z matematyki]
kamila napisał(a):kurczaczek napisał(a):tired, nostalgic, sad![]()

Nawet praca go nie zepsuła, wręcz przeciwnie - nadzwyczaj dobrze mi się dzisiaj pracowało.
jutro juz powrot do Gdanska...przeciez to paranoja
dopiero co przyjechałam
czuje sie jak "zyjaca osoba na walizkach" ledwo zdazylam sie rozpakowac
niedlugo..... 
i dalej nie dają za wygraną i mówią swoje "cukierek..." w końcu powiedziały, że psikusem będzie jajko w okno.. to ja na to.. walcie śmiało.. i uciekły...

olkakg napisał(a):pod mój dom przyszła gromada sępów (czytaj dzieci przebrane na czarno) i krzyczą równocześnie "cukierek albo psikus" to ja im na to - psikus.. i tu..i dalej nie dają za wygraną i mówią swoje "cukierek..." w końcu powiedziały, że psikusem będzie jajko w okno.. to ja na to.. walcie śmiało.. i uciekły...
![]()
![]()
a chciałam sie pobawić z dziećmi...
cichy napisał(a):masz zle podejscie do dzieci, wredna jestes
siedze w poznaniu, sacze pifko i nie mam co robic, wszyscy wyjechali, normalnie nuuuuda
kurcze.. chciałam sie pobawić z dziećmi.. poza tym nie miałam żadnych cukierków w domku... bo wszystkie wcześniej zjadłam..
Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 5 gości