Meczyk ładny w pierwszej połowie
a co do drugiej części meczu to tylko tyle że wynik dobry na koniec
Rasiak

może i nie grał źle ale nie był widoczny
podczas ogladania meczu tylko czekałem (szczególnie w II połowie)
kiedy to Janas wprowadzi za Rasiaka szybkiego i najlepiej nadajacego sie
do gry z kontry kogoś z dwójki Niedzielan/Olisadebe
Co do Boruca to bardzo na niego liczyłem
szczerze mówiąc wierzyłem w to że już może godnie zastąpić Dudka
ale to chyba jeszcze nie jego czas
Nie popełnił jakichś większych błędów (moim zdaniem)
a interwencjami na przedpolu (wychwyconymi pewnie dośrodkowaniami)
pokazał że psychicznie nie pęka
ale
umiejętności jeszcze troszke nie te
parady Boruca przy obu bramkach bardzo mi przypominały styl bronienia
Oliviera Khana (tyle że ten w przeciwieństwie do boruca niemal ślizga sie po murawie
podczas gdy polak lata na wysokości ok metra patrz druga bramka) za którą tak
na marginesie nie winię Boruca tylko Bąka za dziwne zachowanie na lini pola karnego
oraz niezdecydowanie Rząsy
Jak za drugą bramkę nie można mieć do Boruca większych pretensji (moim zdaniem:))
tak przy pierwszej mógł się bardziej popisać:
- bardziej zdecydowanie wyjść z bramki
- a już napewno bardziej zaasekurować tzw. krótki róg
ta bramka obciąża nieco Boruca
Teraz operacja Walia
oby były 3 punkty
PS po tym meczu czuję że ubyło mi kilka lat życia
