Noooo..... i co? Kopytko! Oni(czyt. firmy komórkowe) zawsze robią NAS w konia. Mnie się udało uniknąć problemu( w Idei)....dzięki temu ,że wcześniej (5lat temu) nabrała mnie Era.....I co...?
Kopytko!
Muszę przyznać, że niezłe jaja wyszły temu gościowi. Gratuluję mu wytrwałości i się dziwię, że nadal wierzy w swoją sieć i nie chce jej zmienić po tym jak go potraktowali. Jestem w ERZE i muszę przyznać, że jak na razie (i mam nadzieję, że nigdy więcej) tylko raz pisałam reklamację w sprawie wysokości faktury (naliczania minut), która w całości została uwzględniona. Dodatkowo, abym była zadowolona z "ich" usług przyznali mi dodatkowy darmowy pakiet minut. To się nazywa dbanie o klienta...
Ja tam komórki nie mam i narazie nie chce mieć. Bo w oststnich czasach to ze wszystkimi sieciami same problemy są. A to rachunek za durzy przyślą, a to minut tyle ci nie dadzą co trzeba... eh jak będę nieć komę to się zastanowie nad tą na kartę, fakt droższa ale mniej nerwów.
aby posiadać telefon na abonament trzeba mieć po pierwsze mózg i umieć czytać umowy, jeżeli jest się człowiekiem świadomym, a nie bezmyślnym "paździochem" który chce mieć telefon za złotówkę, wtedy abonament jest bardzo korzystnym wyjściem i dużo lepiej sprawdza się niż prepaid