Spokój

A główny powód mego szaleństwa jest dosyć daleko stąd.. hm.. idę zrobić coś konstuktywnego.. PYK.. PYK.. 
zajecia od 8 do 17:30, nawachalem sie terpentyny, farb i lakierow. leje jak ch** i dwa tramwaje spierdzielily mi do zajezdni. herbata sie skonczyla, trzeba truc sie kawa. jedynie piatka z kolosa mnie pociesza


Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości