powrot do zrodel - od Enigmy poczynajac, poprzez Dead can Dance i ulubione kawalki ATB i na kilku innych konczac. a wszystkie one przywolaly ze soba spokoj i melancholie. a co se bede zalowac
dzis na rozbudzenie zapuscilam Moby - Lift me up, Nadiya - Et c'est parti, Schiller - Leben, I feel you. wzielo mnie tez jakos na Reamonn - Supergirl i Eamon - [beeep eng.] it (ehh stary kawalek, a jaki mam do niego sentyment )