wiosna, lubię ją, bo wszystko się 'rodzi' , czuje jakbym zrzucała ciężar z swego ciała, czuję się lekka lato, lato, hmmm, ujdzie w tłumie mrówek, choć czasem to ciepło paraliżuje mnie jesień, bardzo nie lubię jesieni, zawsze 'coś' mnie chwyta i nie chce puścić. 'Znów mam doła, znów pragnę śmierci' [jakoś tak to idzie] zima, lubię ją tylko wtedy, gdy jestem zasypana śniegiem po kostki
fuLL sniegowa zima
a dlaczego
narty snieg + Duza gorka gdzie bycc duzo drzew = poobijany Marcin Wiec zimaaa , a lato lubie jak jest ladna pogoda od czerwca do sierpnia jak sie dobrze czuje od godziny 18-do 24 jak jest co robic , bo przed 18 to z reguly pracuje
Końcówkę wiosenki i początek lata najbardziej lubię! Ach, jak jest pięknie!!! Wszystko się budzi do życia. I jak to się mówi: W styczniu słonie, w lutym konie, w marcu koty, w kwietniu psy, a w maju MY!