Fajny film wczoraj widziałem/am

Tutaj piszemy o filmie w szerokim znaczeniu tego słowa. Czyli o każdej jego odmianie. Jeżeli chcesz się podzielić wrażeniami lub masz ochotę napisać recenzję zrób to w tym miejscu. Jeżeli zajmujesz się filmem amatorsko to jest to dział dla Ciebie.

Postprzez kawon » poniedziałek, 16 maja 2005, 17:29

Krolestwo Niebieskie. Jak dla mnie troche za infantylny ("prawdziwe krolestwo masz w sercu" itp.), czarno-biały (bardzo źli źli i bardzo dobrzy dobrzy) i dopowiedziany ("teraz bedziemy bronic tej bramy", "teraz malo naszych idzie na pojedynek z armia tamtych, nie mamy szans!"). Poza tym film srednio ciekawy, ale jak na moj gust niezle zagrany (Irons, Neeson). Dla Ciekawych - Tredowatego Krola gra Edward Norton :)
kawon
Dyskutant
 
Posty: 181
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 16:18

Postprzez Suzy » poniedziałek, 16 maja 2005, 20:06

kurczaczek napisał(a):
kamila napisał(a):a no własnie obejrzałam sobie "Powiedz Tak", romansidełko. Ogólnie nie lubię takich filmów, ale cóż zrobić jak w roli głównej taki przystojniacha [oczywiście żartuje :P ]. Nawet do pani Lopez można się przekonać [do aktorstwa, chociaż ...]. Czasem można się wzruszyć :oops: , hyhy, popłakać :P . Powiedzmy, że podoba mi się film :wink:

Też jestem po obejrzeniu tego filmu. I stwierdzam, że to jest zbyt piekne żeby mogło być prawdziwe. W końcu to romansidło.


przy takich romansidłach zawsze zastanawia mnie dlaczego filmowe "trójkąty" są tak strasznie schematyczne, skoro pracuję nad nimi cały sztab tzw. „fachowców”....

pierwsza i główna postać – nie oszukujmy się - najczęściej facet – (gdyż nikt inny tak naiwnie nie daje się manipulować uroczej płci przeciwnej) - do niemal ostatniego aktu jest zawsze ślepy i przesadnie - jak się sprytnie okaże na końcu - lojalny.....

druga postać - zazwyczaj w roli tej obsadza się obecną dziewczynę ów „idealnego” faceta z białym, lśniącym uzębieniem i powalającym uśmiechem - do szpiku kości egoistyczna i tak skupiona na sobie, iż nawet nie zauważa , że „ta trzecia” kradnie jej faceta - co zresztą zdradzę wydarzy się na końcu filmu ....

oraz ostatnia – tzw. winowajczyni - cierpiętnica (zazwyczaj z rozterkami moralnymi) bywa tak słodka, że aż mnie zbiera na mdłości.... (co swój punkt kulminacyjny osiągnie także na końcu filmu)….

te filmiki są tak cholernie tendencyjne..... że aż szkoda gadać....

Ps. jeśli posiadacze canal + chcą zobaczyć interesującą i "nie tandetną" historie miłosną, to radzę zrezygnować z "powiedz tak" i skusić się seans we wtorek ok. godz. 23, gdyż leci film który jakiś czas temu opisywałam na forum po wizycie w kinie - "głową w mur" - polecam
Avatar użytkownika
Suzy
Gwiazdor
 
Posty: 1814
Dołączył(a): wtorek, 26 paź 2004, 17:57
Lokalizacja: :: mało istotne ::

Postprzez James Francis Ryan » poniedziałek, 16 maja 2005, 20:50

"Rope" - Typical Hitchcock movie. :spoko: Bardzo dobry.
Avatar użytkownika
James Francis Ryan
Coś tam napisał
 
Posty: 66
Dołączył(a): czwartek, 5 cze 2003, 14:06
Lokalizacja: Kamino

Postprzez Olga » poniedziałek, 16 maja 2005, 22:43

"Fight Club" :boks: ........ kocham ten film! widziałam go chyba z 10 razy i ciągle robi na mnie to samo OGROMNE wrażenie! jest rewelacyjny :spoko: :spoko: :spoko: :spoko:
Avatar użytkownika
Olga
Rycerz forum
 
Posty: 1182
Dołączył(a): wtorek, 18 sty 2005, 18:56
Lokalizacja: Kołobrzeg/Toruń
Gadu-Gadu: 8558082

Postprzez Tomash » wtorek, 17 maja 2005, 00:24

The Interpreter- Sydney zrobił dobry thriller + Sean Penn+Nicole Kidman
Swimming Upstream - film opowiada o trudnych losach chłopca w rodzinie,który pomimo problemów z ojcem zostaje najlepszym australijskim pływakiem. Dla miłośników tego sportu polecam, fajne ujęcia. ;]
Avatar użytkownika
Tomash
Coś tam napisał
 
Posty: 61
Dołączył(a): piątek, 27 cze 2003, 18:07
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez Mafi » wtorek, 17 maja 2005, 07:05

"Statek miłości"- dobra komedyja, można się pośmiać :)
Avatar użytkownika
Mafi
Gwiazdor
 
Posty: 1634
Dołączył(a): piątek, 14 maja 2004, 21:01
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 5335991

Postprzez Slayer » wtorek, 17 maja 2005, 14:47

Fight Club. Swietny film, z seri tych ktore mozna i nawet trzeba obejrzec kilka razy... Jak na Amerykanska produkcje, to traci nawet czyms 'glebszym', ciekawym, nowym co na warunki Hollywood'u jest czysta ekstrawagancja... Trzeba dodac ze w swietny sposob przedstawiono rozdwojenie jazni, oraz chorobe calego spoleczenstwa jaka jest totalna rezygnacja i poczucie bezsensowosci zycia... Bohater przed popadnieciem w Nirwane broni sie tworzac swoje drugie, lepsze 'ja' z istnienia ktorego nie zdaje sobie nawet sprawy...



(no i fajnie zrobili sceny z seksem ;) :P )
Slayer
Terminator
 
Posty: 769
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:40
Lokalizacja: Nie wiem, ale po pijaku zawsze trafiam do domu

Postprzez Ged » wtorek, 17 maja 2005, 15:22

no to jesli ktos Fight club nie ogladal to juz wie to, co w nim najciekawsze, za wielka wodą nazywają to "spoiler"
Ged
 

Postprzez Suzy » wtorek, 17 maja 2005, 15:37

Ged napisał(a):no to jesli ktos Fight club nie ogladal to juz wie to, co w nim najciekawsze, za wielka wodą nazywają to "spoiler"


tak szczerze to zaglądam na ten temat by podłapać ciekawe pozycje i skusić sie na filmy których jeszcze nie oglądałam a na którey możliwe, ze w innych okolicznosciach sama bym nie wpadła... zresztą odczucia zwykłych ludzi są zazwyczaj trafniejsze niż opisy na płytach, w gazetach czy wynikajace z "zajawek" ....

dlatego też gorąco apeluję by nie zdradzać w recenzjach, na tych stronach (jeśli to oczywiście możliwe) - istotnych elementów! a już tym bardziej zakończenia które wpływa na całokształ filmu :cry:

Ps. mogę się tylko pocieszyć faktem, iż "fight club" widziałam już kilka razy i nikt wczesniej nie był na tyle miły by uprzedzić mnie o jego zakończeniu ;/
Avatar użytkownika
Suzy
Gwiazdor
 
Posty: 1814
Dołączył(a): wtorek, 26 paź 2004, 17:57
Lokalizacja: :: mało istotne ::

Postprzez Baltazar Gąbka » wtorek, 17 maja 2005, 15:42

Ged napisał(a):no to jesli ktos Fight club nie ogladal to juz wie to, co w nim najciekawsze, za wielka wodą nazywają to "spoiler"


zgadzam sie z Toba. Kazdy kto chce zdradzic tresc filmu niech napisze przed opisem SPOILER. Tak sie robi na kazdym porzadnym filmowym forum, wiec przydaloby sie tutaj rowniez, co by nie psuc innym projekcji filmu
Baltazar Gąbka
 

Postprzez Olga » wtorek, 17 maja 2005, 15:43

Suzy napisał(a):dlatego też gorąco apeluję by nie zdradzać w recenzjach, na tych stronach (jeśli to oczywiście możliwe) - istotnych elementów! a już tym bardziej zakończenia które wpływa na całokształ filmu :cry:


święte słowa .... szczególnie w przypadku "Fight Club" (sama pamiętam jak mi szczena do ziemi opadała za pierwszym razem :lol: )
Avatar użytkownika
Olga
Rycerz forum
 
Posty: 1182
Dołączył(a): wtorek, 18 sty 2005, 18:56
Lokalizacja: Kołobrzeg/Toruń
Gadu-Gadu: 8558082

Postprzez keeper » wtorek, 17 maja 2005, 15:48

hmm..załozyłam ten temat, i fajnie, że się kręci. Jeżeli zas chodzi o opowiadanie filmu, nie mówiąc już o zakończeniu, to radzę założyć po prostu nowy temat. Tutaj silimy się na recenzje, a nie na streszczenia. :)
Avatar użytkownika
keeper
Rycerz forum
 
Posty: 1134
Dołączył(a): niedziela, 2 lis 2003, 13:04
Lokalizacja: Tamworth
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Baltazar Gąbka » wtorek, 17 maja 2005, 16:34

keeper napisał(a):hmm..załozyłam ten temat, i fajnie, że się kręci. Jeżeli zas chodzi o opowiadanie filmu, nie mówiąc już o zakończeniu, to radzę założyć po prostu nowy temat. Tutaj silimy się na recenzje, a nie na streszczenia. :)


wiekszosc dzisiaj dobrze gada :twisted:
Baltazar Gąbka
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: film

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości