[And in the night, I could be helpless,
I could be lonely, sleeping without you.
And in the day, everything's complex,
There's nothing simple, when I'm not around you]
Jak dla mnie, pewne rzeczy dzieja się za szybko. Wiedziałam, że wczorajasza noc będzie skomplikowana, z początku widziałam tylko palete w kolorach: szary, czarny, na całe szczeście poranna kawa wypełnia tę szarość no i oczywiście nie tylko kawa, ale to pozostawie dla siebie.
Zaraz spakuje do plecaka 1 pare skarpet, szczoteczke do zębów i ruszam w drogę, na wieś, znów będe rozkochiwać w sobie wiejskich chłopków. Później jak w telenoweli ten który się we mnie zakocha i będziemy chcieli żyć razem, okaże się moim dziadkiem i nici z mego szczęścia.
Miłego dnia.

niby smutno niby nie...czas sie przyzwyczaic do tego "zycia na walizkach "
nastroj
strasznie zamyslony, cos sie konczy cos zaczyna...
sesja za pasem 




