W tle mieszanka Fat Boy Slim, Boomfunk Mc's i Music Instructor.. jutro nie mam dwóch lekcji, moge się wyspać, dzisiaj nie spotkało mnie nic stresującego, więc czym tu się martwić? Nastrój o taki >>>
troche pospałam... zrobiłam ciasto, wyżyłam sie na lotkach i nastrój sie lekko poprawił....
jeszcze tylko musze sie pogodzić z pewną osobą i będzie rewelacyjny
Spałem (że tak to ujmę) 2-3h, za godzinke do budy na wf, pozniej okienko na którym spisze nieodrobioą na dzis prace domową z matmy a pozniej jeszcze tylko 4 lekcje i spowrotem do domku. Nie chce mi się : / Po kiego [beep] ja to wszystko robię to jest bezsensu chyba idę się przejść po raz ostatni na długi spacer...
dziś postanowiłam, że nigdzie nie ide... położe sie spać o 21 a wstane następnego dnia o 9 [głupia spowiedź na 10 ale znając życie w niedziele będe szukać księdza aby znów sie wyspowiadać ]
a co do nastroju... nie wyspałam sie [ale mi to nowość ] ale humor to mam dobry