Cios Laski

Tutaj można przeprowadzać ankiety na różne tematy.

Czy będąc w beznadziejnym stanie chorobowym(liczy się nawet choroba nieuleczalna i albo bolesną dla Ciebie) zgodziłbyś się na tzw. "Cios laski", czyli podanie śmiertelnej dawki morfiny albo innego leku?

TAK
28
74%
NIE
10
26%
 
Liczba głosów : 38

Postprzez Agunia » piątek, 18 mar 2005, 23:18

nie mam pojęcia, co bym zrobiła w takiej sytuacji.....
z jednej strony kocham życie...ale z drugiej....
gdyby był to już naprawdę krytyczny stan, pewnie chciałabym zmniejszyć swoje cierpienie....
hmm....ale zaznaczyłam tak....znając siebie dopadłaby mnie przy okazji depresja i bardzo prawdopodobne jest, że zdecydowałabym się na zakończenie mojego życia.....
Avatar użytkownika
Agunia
Mieszka tu
 
Posty: 945
Dołączył(a): sobota, 25 wrz 2004, 23:29
Lokalizacja: z wariatkowa
Gadu-Gadu: 4081021

Postprzez MeYa » sobota, 19 mar 2005, 13:03

Pusty glos.
Teraz chyba nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie, wszystko zalezy od okolicznosci. Również jestem mało odporna na ból wiec pewnie zastanawialabym się nad eutanazją, jednak myślę że balabym się. Poza tym nikt na świecie nie jest sam. Ma bliskich, krewnych, przyjaciół, poprostu ludzi któych kocha więc może właśnie ze względu na nich warto jednak nie zgodzić się... :?: :?: :?:
Avatar użytkownika
MeYa
Ważniak
 
Posty: 241
Dołączył(a): środa, 29 wrz 2004, 19:03
Lokalizacja: an Gleanna

Postprzez James Francis Ryan » sobota, 19 mar 2005, 13:23

Oczywiście - ja nawet w moim terażniejszym stanie przyjąłbym takową propozycję.
Avatar użytkownika
James Francis Ryan
Coś tam napisał
 
Posty: 66
Dołączył(a): czwartek, 5 cze 2003, 14:06
Lokalizacja: Kamino

Postprzez Kalynka » sobota, 19 mar 2005, 14:11

Bedac w stanie krytycznym, bedac warzywkiem wegetujacym pod wplywem dzialania rureczek etc. zdecydowanie TAK. :dontgetit:

W innym przypadku, poki jeszcze moglabym dac z siebie cos innym, NIE. :]
Avatar użytkownika
Kalynka
Ważniak
 
Posty: 204
Dołączył(a): sobota, 4 paź 2003, 17:03
Lokalizacja: Kolobrzeg

Postprzez Easy Rider » sobota, 19 mar 2005, 15:05

Kalynka napisał(a):

W innym przypadku, poki jeszcze moglabym dac z siebie cos innym, NIE. :]

Mało precyzyjne -Uma Thurman w 'Kill Bill" była warzywkiem .ale dawała siebie innym. :lol: Ok.Sami brali.
takii nie najmądrzejszy off topic
Avatar użytkownika
Easy Rider
Terminator
 
Posty: 787
Dołączył(a): sobota, 27 lis 2004, 10:30
Lokalizacja: Radosne Rumunki

Postprzez Kalynka » sobota, 19 mar 2005, 15:30

Mało precyzyjne -Uma Thurman w 'Kill Bill" była warzywkiem .ale dawała siebie innym.


Ale jestes okropny. :o Nie biore pod uwage TAKICH okolicznosci. :lol: Mam na mysli wyzsze wartosci Drogi Kolego. :wink:
Avatar użytkownika
Kalynka
Ważniak
 
Posty: 204
Dołączył(a): sobota, 4 paź 2003, 17:03
Lokalizacja: Kolobrzeg

Postprzez kamila » sobota, 19 mar 2005, 19:04

przychylam się do odpowiedzi Kalynki.
kamila
Arcymistrz
 
Posty: 4036
Dołączył(a): wtorek, 3 sie 2004, 17:40
Lokalizacja: kołobrzeg
Gadu-Gadu: 0

Postprzez dziurawe kalesony » sobota, 19 mar 2005, 19:36

Bedac w stanie krytycznym, bedac warzywkiem wegetujacym pod wplywem dzialania rureczek etc. zdecydowanie TAK.
---------------------------------------------------------------------------------------------------

Kalynka - będąc w takim stanie raczej nie mogłabys podjąć samodzielnie żadnej decyzji, po prostu - nie byłabyś nawet świadoma swego położenia i sytuacji.
dziurawe kalesony
 

Postprzez dziurawe kalesony » niedziela, 20 mar 2005, 11:05

co do ankiety, jezeli czlowiek sam moze zdecydowac o wlasnej smierci, jest w porzadku. Jezeli ktos decyduje za niego, nie jest. W USA (Floryda konkretnie) zakonczyla sie wlasnie 15 letnia sprawa pani Terri Schiavo, ktora po wypadku byla warzywem. Rodzice przeciwstawiali sie eutanazji, maz byl za. W koncu jednak odlaczono ja od aparatow podtrzymujacych zycie. Ja ta decyzje calkowicie popieram, chociaz nie jestem w stanie sobie wyobrazic, jak musieli to przezyc jej rodzice. Dlatego zaznaczylem TAK...........[/quote]
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Napisałeś, że jeżeli ktoś podejmuje taką decyzję sam - to jest w porządku, jeżeli decyduje za niego ktoś inny to nie jest w porządku i podałes przykład. Za tą panią podjął decyzję
sąd, wysłuchując racji rodziców, męża, lekarzy. Zaznaczyłeś TAK - to ja już nic nie rozumiem z tego co napisałeś, myślałam, że zaznaczysz NIE, ponieważ ta pani nie była w stanie podjąć samodzielnie decyzji, ponieważ nie była nawet świadoma sytuacji w jakiej się znajduje.

Jako matka nigdy nie chciałabym się znaleźć w takiej sytuacji ! Dla mnie jest niedopuszczalne, że sąd zadecyduje o tym, czy np dziecko zostanie odłączone od aparatury, mimo wszystko chyba wolałabym tkwić przy łóżku dziecka i się łudzić, że sytuacja się zmieni, wiadomo , że to nierealne, ale rodzice w takich sytuacjach desperacko trzymają się każdej nadziei. Rozumiem dlaczego rodzice tej kobiety nie chcieli się na to zgodzić, a co do męża, facet chciał po prostu żyć dalej, być może założyć nową rodzinę itp.
dziurawe kalesony
 

Postprzez Pigul » niedziela, 20 mar 2005, 11:23

zdecydowanie tak - jesli decyzje podejmuje osoba ktora jest w pelni swiadoma ... ale pracujac kilkanascie lat w szpitalu sam wiem ze ze stanem swiadomosci warzywka roznie to bywa. jednak popieram taki krok desperacji - nie ma wiekszego cierpienia jak swiadomosc bycia warzywkiem
Avatar użytkownika
Pigul
Twardziel
 
Posty: 98
Dołączył(a): wtorek, 3 cze 2003, 07:32
Lokalizacja: Z Miasta
Gadu-Gadu: 0

Postprzez SAVARY » niedziela, 20 mar 2005, 23:07

Ciężko powiedzieć. Bardzo trudny i dyskusyjny temat. Ale bardziej na tak.
Zaznaczyłem TAK
Avatar użytkownika
SAVARY
Terminator
 
Posty: 683
Dołączył(a): niedziela, 13 lut 2005, 12:31
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez dziurawe kalesony » poniedziałek, 21 mar 2005, 10:23

oswald napisał(a):co do ankiety, jezeli czlowiek sam moze zdecydowac o wlasnej smierci, jest w porzadku. Jezeli ktos decyduje za niego, nie jest. W USA (Floryda konkretnie) zakonczyla sie wlasnie 15 letnia sprawa pani Terri Schiavo, ktora po wypadku byla warzywem. Rodzice przeciwstawiali sie eutanazji, maz byl za. W koncu jednak odlaczono ja od aparatow podtrzymujacych zycie. Ja ta decyzje calkowicie popieram, chociaz nie jestem w stanie sobie wyobrazic, jak musieli to przezyc jej rodzice. Dlatego zaznaczylem TAK...........


To informacja sprzed trzech dni :( przed zmianą

http://info.onet.pl/1070407,12,item.html

Po dwóch dniach nastąpiły zmiany, została ponownie podłączona do aparatury !
Rodzice i brat tej kobiety, powiedzieli, że to morderstwo i nie zgodzą sie na odłączenie !

http://info.onet.pl/1070930,12,item.html

To bardzo trudna decyzja, na miejscu rodziców zrobiłabym tak samo, nigdy bym się nie zgodziła na odłączenie dziecka ! Rozumiem ich, męża też rozumiem, ale serce matki nie myśli tak racjonalnie jak serce faceta - męża, bądź co bądź obcej osoby.
Obym nigdy nie była w takiej sytuacji.
:(
http://info.onet.pl/1070786,12,item.html

http://info.onet.pl/1070906,12,item.html

http://info.onet.pl/1070828,12,item.html

http://info.onet.pl/1058805,12,item.html

:(
dziurawe kalesony
 

Postprzez BLAaa » poniedziałek, 21 mar 2005, 11:58

Cholernie trudne pytanie. Nie wiem, czy znalazłbym odwagę... :shock:
Avatar użytkownika
BLAaa
Uzależniony
 
Posty: 2349
Dołączył(a): poniedziałek, 2 sie 2004, 08:43
Lokalizacja: Z Kąta

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: ankiety

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość