Cios Laski

Tutaj można przeprowadzać ankiety na różne tematy.

Czy będąc w beznadziejnym stanie chorobowym(liczy się nawet choroba nieuleczalna i albo bolesną dla Ciebie) zgodziłbyś się na tzw. "Cios laski", czyli podanie śmiertelnej dawki morfiny albo innego leku?

TAK
28
74%
NIE
10
26%
 
Liczba głosów : 38

Postprzez Morland » piątek, 18 mar 2005, 17:57

Nie.
Avatar użytkownika
Morland
Weteran
 
Posty: 518
Dołączył(a): wtorek, 23 gru 2003, 15:11
Lokalizacja: z nocnika

Postprzez Roman » piątek, 18 mar 2005, 18:17

To by zależało od mojej ogólnej sytuacji. Zaznaczyłem jednak "tak", bo nie lubię cierpieć zwłaszcza bólu, który nie ma żadnego celu (nie jest wysiłkiem, w celu uzyskania czegoś) - takie cierpienie uważam za bezsensowne. Ciężko mi powiedzieć z ręką na sercu jak bym się zachował w takiej sytuacji.
Avatar użytkownika
Roman
Mieszka tu
 
Posty: 944
Dołączył(a): niedziela, 31 paź 2004, 21:39
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez Slayer » piątek, 18 mar 2005, 18:18

tez zaznaczylem 'tak'. Wszystko zalezy od sytuacji i uwazam ze kazdy by to zrobil gdyby zycie go porzadnie przycisnelo...
Slayer
Terminator
 
Posty: 769
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:40
Lokalizacja: Nie wiem, ale po pijaku zawsze trafiam do domu

Postprzez Sylwia » piątek, 18 mar 2005, 18:23

tak
Avatar użytkownika
Sylwia
V.I.P
 
Posty: 455
Dołączył(a): wtorek, 22 cze 2004, 19:22

Postprzez kawon » piątek, 18 mar 2005, 18:25

a skad mam wiedziec... nie potrafie siebie postawic w sytuacji smiertelnej choroby i bolu nie do zniesienia. Jesli cos takiego mnie spotka, wtedy sie bede martwil bo teraz to gadanie ze ślepym o kolorach
kawon
Dyskutant
 
Posty: 181
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 16:18

Postprzez Easy Rider » piątek, 18 mar 2005, 18:40

zdecydowanie tak :!:
Avatar użytkownika
Easy Rider
Terminator
 
Posty: 787
Dołączył(a): sobota, 27 lis 2004, 10:30
Lokalizacja: Radosne Rumunki

Postprzez Joey » piątek, 18 mar 2005, 19:02

zaleazy od sytuacji, ale tak
Joey
 

Postprzez Olga » piątek, 18 mar 2005, 19:38

zdecydowanie TAK
Avatar użytkownika
Olga
Rycerz forum
 
Posty: 1182
Dołączył(a): wtorek, 18 sty 2005, 18:56
Lokalizacja: Kołobrzeg/Toruń
Gadu-Gadu: 8558082

Postprzez dziurawe kalesony » piątek, 18 mar 2005, 19:51

Eutanazja...... bardzo ciężkie pytanie, trudno mi na nie odpowiedzieć nie będąc w dramatycznej sytuacji, więc nie odpowiem, bo na chwilę obecną po prostu nie wiem.
Gdybym nawet była, to chyba NIE, bałabym się, no nie wiem, tak mi się wydaje.

http://rudy2way.30.pl/

http://nobody64.webpark.pl/eutan5.html
dziurawe kalesony
 

Postprzez McCool » piątek, 18 mar 2005, 20:37

Pusty głos... Nie ma na to jednej, klarownej odpowiedzi bo to wszystko zależałoby od sytuacji i szczerze mowiac zaloze sie ze zaden z was nie wie, co by wtedy postanowil i jak by sie to potoczyło... Pamietajcie, że to "życie weryfikuje poglądy"...
Avatar użytkownika
McCool
Rycerz forum
 
Posty: 1492
Dołączył(a): piątek, 16 kwi 2004, 20:22
Lokalizacja: Polska

Postprzez yennefer » piątek, 18 mar 2005, 20:53

dziurawe kalesony napisał(a):Eutanazja...... bardzo ciężkie pytanie, trudno mi na nie odpowiedzieć nie będąc w dramatycznej sytuacji, więc nie odpowiem, bo na chwilę obecną po prostu nie wiem.
Gdybym nawet była, to chyba NIE, bałabym się, no nie wiem, tak mi się wydaje.

http://rudy2way.30.pl/

http://nobody64.webpark.pl/eutan5.html


zgadzam sie z tym, jak i z wypowiedzia darka.kg.
łatwo nam oceniac z 'pozycji miekkiej kanapy", kiedy wiemy, ze to i tak nas nie dotyczy... natomiast prawdziwy dramat zaczyna sie wtedy, gdy gdybania przeradzaja sie w rzeczywistosc.
dlatego trudno ocenic, jakbysmy sie zachowali w tak ciezkiej sytuacji, tak naprawde nikt tego nie wie, bo w sytuacji ekstremalnej czlowiek moze ujawnic nawet najbardziej skrajne zachowania.
jednak najwiekszym darem jest wlasnie zycie, dlatego naprawde nie wiem, czy latwo by mi bylo z niego zrezygnowac, zbyt jestem do niego przywiazana - do zycia we wszystkich jego, nawet najciemniejszych przejawach. :zawstydzony:
Avatar użytkownika
yennefer
Mieszka tu
 
Posty: 961
Dołączył(a): wtorek, 30 mar 2004, 23:27
Lokalizacja: ...

Postprzez Sylwia » piątek, 18 mar 2005, 20:59

może powiem inaczej: chcę mieć wybór
Avatar użytkownika
Sylwia
V.I.P
 
Posty: 455
Dołączył(a): wtorek, 22 cze 2004, 19:22

Postprzez EmDeKa » piątek, 18 mar 2005, 21:10

Z jednej strony - jestem bardzo mało odporny na ból (to pozostałość po cierpieniu w inkubatorze, spadła na mnie lampa kwarcowa); - więc wiedząc, że nadchodzi nieuniknione i w dodatku bolesne, doczekałbym tylko momentu nietolerancji bólu, przy możliwych do zastosowania narkotykach. A potem - adieu.

Patrząc jednak na problem z drugiej strony: moje najdroższe, jedyne, kochane Słoneczko, aniołek najcudowniejszy, moja córeczka Julka - patrzy na mnie, przychodzi codziennie do (załóżmy) sali szpitalnej mówiąc, że już niedługo "sysko będzie dobze tatusiu" - wiem, że nigdy, nawet cierpiąc, nie zdecydowałbym się świadomie na śmierć. Żeby przeciągnąć jeszcze... przedłużyć choć o kilka oddechów, o kilka muśnięć Jej policzków, o kilka zapachów mięciutkich włosków... o uśmiech, o błysk oczek kochanych...

Nie mogę więc dać zdecydowanej i jasnej odpowiedzi.
EmDeKa
 

Następna strona

Powrót do :: ankiety

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości