Kraj, ktory ma dwa razy wiecej studentow niz Francja, a inzynier zarabia tu mniej niz przecietny robotnik.
Kraj, gdzie czlowiek wydaje dwa razy wiecej niz zarabia, gdzie przecietna pensja nie przekracza ceny (!) trzech par dobrych butow, gdzie jednoczesnie nie ma biedy a obcy kapital sie pcha drzwiami i oknami.
Kraj, w ktorym cena samochodu rowna sie trzyletnim zarobkom, a mimo to trudno znalezc miejsce na parkingu. Kraj,w ktorym rzadza byli socjalisci, w ktorym swieta koscielne sa dniami wolnymi od pracy (!)
Cudzoziemiec musi zrezygnowac tu z jakiejkolwiek logiki, jesli nie chce stracic gruntu pod nogami.
Dziwny kraj, w ktorym z kelnerem mozna porozmawiac po angielsku, z kucharzem po francusku, ekspedientem po niemiecku a ministrem lub jakimkolwiek urzednikiem panstwowym tylko za posrednictwem tlumacza.
Polacy..! Jak wy to robicie..?"
Widzisz jak dla mnie to są fakty prawdziwe, którym nie sposób zaprzeczyć.
1. Nie potrafimy się rządzić - piszesz.
Według mnie tak. Trzecią już kadensję z rzędu mamy rząd który faktycznie nie ma większościowego poparcia i musi kombinować żeby to poparcie zyskać.
2. Jedyne co potrafimy to obalać komunizm.
Tak, do dzisiaj politycy żyją tym co robili przed 1989 roku i w tym się pławią. Z tego się bierze ciągłe widmo teczek i ciągłe wypominanie przeszłości ppolitycznym przeciwnikom, wciąż się patrzy w przeszłość i żyje przeszłością.
Takie jest moje zdanie.
