a co do lokali- w latarni nie moge wytrzymac...moje oczy przez szkla ratunkowe wolaja ratunku


redlovebloodgirl napisał(a):na ulicach moga sobie ludzie palic-a co tam...denerwuje mnie za to sytuacja, gdy stoje na zatloczonym przystanku i nagle ktos kolo mnie zaczyna palic. jestem osoba ustepliwa ale bez przesady-osoba palaca jest jedna, a stojacych mnostwo...w takim wypadku palacz powinien wg mnie odejsc sobie na bok, ale niektorym jak zwrocisz uwage to jeszcze nawyzywaja i w ogole![]()
redlovebloodgirl napisał(a):a co do lokali- w latarni nie moge wytrzymac...moje oczy przez szkla ratunkowe wolaja ratunku

Soczewki momentalnie wyschły, a ja z bólu nie mogłem prawie otworzyć oczu. Łzy zaczęły mi same lecieć, aż ludzie się dziwnie patrzyli.![]()

) w saxie zwróciliśmy uwagę barmance, że powinno być wydzielone miejsce dla niepalących ( był a może wciąż obowiązuje taki przepis ). Generalnie wcale nam nie przeszkadzało, że takowego miejsca nie ma. Jednak obok siedziała ekipa i paliła jakieś śmierdziuchy. Oczywiście zostaliśmy pouczeni, że to jest pub i tu się pali. Z natury nie jestem złośliwy, ale tu miarka się przebrała. Kupiliśmy sobie po cygarze i zapaliliśmy, i to był dopiero smród. A najśmieszniejsze było to, że laska za barem zwóciła nam uwagę, że za bardzo smrodzimy, cóż taka morlaność Kalego
.
Powrót do :: wydarzenia, opinie, komentarze
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość