Fajny film wczoraj widziałem/am

Tutaj piszemy o filmie w szerokim znaczeniu tego słowa. Czyli o każdej jego odmianie. Jeżeli chcesz się podzielić wrażeniami lub masz ochotę napisać recenzję zrób to w tym miejscu. Jeżeli zajmujesz się filmem amatorsko to jest to dział dla Ciebie.

Postprzez anula » niedziela, 1 maja 2005, 10:27

Olga napisał(a):no i obejrzałam "Hannibala" ............. nie rozumiem dlaczego ten film ma opinię obrzydliwego :| .......... ja go za taki nie uważam ..... bardzo mi się podobał ........ szczególnie ostatnie sceny ..... :shock:


:D
Avatar użytkownika
anula
Ważniak
 
Posty: 260
Dołączył(a): niedziela, 16 sty 2005, 17:21
Lokalizacja: miejscowa

Postprzez Suzy » niedziela, 1 maja 2005, 10:44

„Koniec z Hollywood" zabawna komedyjka Woody Allena - nie ma co zachwalać, jeśli zwyczajnie ktoś uwielbia jego filmy choć w połowie tak jak ja - nie rozczaruje się :)

film jest o kompletnie sfrustrowanym reżyserze który dostał wyjątkową szansę by nakręcić film swojego życia dzięki któremu mógłby wrócić do błyskotliwej kariery .... problemem jest jednak fakt, iż propozycja przyszła od nowego faceta jego byłej żony , którą nasz bohater nadal kocha …. po silnych rozterkach jednak zgadza się zrealizować projekt, wiedząc , iż to jego ostatnia deska ratunku na sławę… podczas realizacji filmu jednak wpada w ślepotę i w tym momencie dopiero zaczyna sie robić wesoło, gdyż nasz drogi "Val" wcale nie zamierza rezygnować z dalszego kręcenia :)

cały film można podsumować jednym najważniejszym zdaniem Woody Allena "tu robię za kretyna ale tam... jestem geniuszem!! dzięki Bogu, że Francuzi istnieją"

polecam
Avatar użytkownika
Suzy
Gwiazdor
 
Posty: 1814
Dołączył(a): wtorek, 26 paź 2004, 17:57
Lokalizacja: :: mało istotne ::

Postprzez kurczaczek » niedziela, 1 maja 2005, 12:10

"Sens życia według Monty Pythona"

Myślałam że sie na tym filmie (przepraszam za słowo) posikam ze śmiechu.
Polecam wszystkim, bez wyjątków. :)
Avatar użytkownika
kurczaczek
Terminator
 
Posty: 768
Dołączył(a): sobota, 3 kwi 2004, 18:25
Lokalizacja: Kołobrzeg - Gdańsk
Gadu-Gadu: 2785812
Skype: kurczaczek.

Postprzez Suzy » niedziela, 1 maja 2005, 12:40

kurczaczek napisał(a):"Sens życia według Monty Pythona"

Myślałam że sie na tym filmie (przepraszam za słowo) posikam ze śmiechu.
Polecam wszystkim, bez wyjątków. :)


jeśli podobał Ci się "sens życia" a jeszcze nie widziałaś - Monty Pythons Flying Circus - "The Spanish Inquisition" lub " You are no fun any more" - serdecznie polecam :)
Avatar użytkownika
Suzy
Gwiazdor
 
Posty: 1814
Dołączył(a): wtorek, 26 paź 2004, 17:57
Lokalizacja: :: mało istotne ::

Postprzez Slayer » niedziela, 1 maja 2005, 13:01

"Bunkier SS"- maksymalnie posrany film... scenarzysta chyba cos wciagal, a rezyser razem z nim... Fabula pokrecona, beznadziejna, do tego film tak ciemny ze czlowiek za cholere nie wie co sie dzieje na ekranie, kto ginie, kto kogo zabija... odnosi sie wrazenie ze postac ktora przed chwila zostala zastrzelona, w nastepnej scenie ucieka razem z kolegami z oddzialu.
beznadzieja.
Slayer
Terminator
 
Posty: 769
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:40
Lokalizacja: Nie wiem, ale po pijaku zawsze trafiam do domu

Postprzez Tomas » niedziela, 1 maja 2005, 13:11

Sahara - calkiem miluski film. Taka bajeczka przygodowa.
Boogeyman - slabiutki horrorek nie polecam.
Tomas
Bywalec
 
Posty: 31
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 19:34
Lokalizacja: Kolobrzeg

Postprzez keeper » niedziela, 1 maja 2005, 13:48

Ostatnio obejrzałam "Troję" Wolfganga Petersena. Chociaż "Obejrzałam", to zbyt wielkie słowo. Czułam się jak podczas leczenia kanałowego piątek- sama nie miałam, ale brat miał i mówił, że to [beep]..ból, i takie właśnie było to oglądanie. A wszystko przez fatalny montaż. Kiedy kręcisz superprodukcję, to w zamyśle masz, żeby za pomocą kamery pokazać widzowi, że to superprodukcja. Jeśli klonujesz na komputerze tysiąc okrętów, to chcesz je potem pokazać, najlepiej z lotu ptaka. A ten ptak u Petersena ledwo zdążył się wzbić. To pewnie był jakiś nielot z Australii, co to w krzyżówkach występuje jako hasło na 4 litery. Jestem z tych wrednych typów, co to wola bardziej czytać niż oglądać, także 1:0 dla Homera- on był według legend ślepym spiewakiem wędrownym. Cóż z twórcami Troi łączy go ta niepełnosprawność. :|
Avatar użytkownika
keeper
Rycerz forum
 
Posty: 1134
Dołączył(a): niedziela, 2 lis 2003, 13:04
Lokalizacja: Tamworth
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Adit » niedziela, 1 maja 2005, 14:48

co do Monty Pythona, właśnie po raz 27 obejrzałam "poszukiwanie św. Graala" ten film jak i "Żywot Brajana" jest dla mnie klasyka..ponadczasowe filmy. Uwielbiam Monty Pythona.
PS. "Ile waży niczym nieobciążona jaskółka?" :P :) :P :)
Adit
Ważniak
 
Posty: 205
Dołączył(a): wtorek, 11 sty 2005, 15:42
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez Ged » niedziela, 1 maja 2005, 20:32

przysiadlem dzis i sporzadzilem liste filmow z szeroko pojetego kina azjatyckiego, ktore sa osiagalne i warte uwagi.

To, co sklonilo mnie do tego, to

Sympathy for mr. vengeance - pierwsza czesc nieformalnego tryptyku Chan Wook Parka. Kino zemsty w idealnym wydaniu, niemniej to tylko przygrywka przed drugim obrazem z serii- Oldboyem.

dalej, tytułami:

Oldboy, Brother, Ichi the killer, Suicide Club, Scene at the sea, Dolls, Kids return, Eureka, Samaria, Save the green planet, A chinese ghost story, Fireworks, Sonatine, Brotherhood of war (na to mocno zwracam uwagę, jeden z najlepszych filmów 2004 roku), Tokyo fist, Gozu.

Skad i po co ta lista? Kino azjatyckie, dosc specyficzne na male grono wielbicieli, a wpasc na ciekawa pozycje (czytaj: dowiedziec sie o niej) niekoniecznie jest latwo.

Mam nadzieje, ze zaciekawilem kogos powyzszym i ze przyda sie to komus =)
Ged
 

Postprzez Suzy » poniedziałek, 2 maja 2005, 14:38

Ged napisał(a):przysiadlem dzis i sporzadzilem liste filmow z szeroko pojetego kina azjatyckiego, ktore sa osiagalne i warte uwagi.


a widziałeś "2046" Wonga Kar-Wai ? właśnie ściągam i zastanawiam sie czy warto zobaczyć ... nie wymieniłeś go a słyszałam, że dobry.
Avatar użytkownika
Suzy
Gwiazdor
 
Posty: 1814
Dołączył(a): wtorek, 26 paź 2004, 17:57
Lokalizacja: :: mało istotne ::

Postprzez Ged » poniedziałek, 2 maja 2005, 15:53

No tak, nie wspomnialem o tym poniewaz tytul lezakuje i czeka na swoja kolej =)

niniejszym dopisuje- ponoc- warto
Ged
 

Postprzez cushu » poniedziałek, 2 maja 2005, 21:45

Smoke. Obejrzałem, wyszedlem z domu i zapalilem papierosa chociaz nie powinienem... Nie wiem czy zrozumie ten film ktos, kto od czasu do czasu nie ma w zyciu nic poza patrzeniem na powoli rozchodzacy sie tytoniowy dym. Ktos kto nie potrafilby wybrać się wieczorem na wycieczke po miescie i opowiadac swojemu towarzyszowi historii ławek, skwerów, wydm. Nie tych ksiażkowych, ale jego histostorii. Jesli wiec nie jestes czlowiekiem, dla ktorego kazda popielniczka to wspomnienie, kazdy stolik to anegdota, to spokojnie odpusc sobie ten film. No chyba ze chcesz zobaczyc ludzi, ktorych odejscia nikt nie zauwazy, chcesz dowiedziec sie, ze zycie to ciagle trwanie, ktore unosi sie jak dym coraz dalej i dalej i dalej. A jesli go zobaczysz i uznasz, ze to kupa, do tego ciagnaca sie jak gluty z nosa, to mozesz uwazac sie za szczesliwego czlowieka.. bo czasem lepiej jest nierozumiec.
Avatar użytkownika
cushu
Terminator
 
Posty: 763
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 12:38

Postprzez Pelson » poniedziałek, 2 maja 2005, 22:35

Banlieue 13 = fajny film.Przez caly czas ogladania nie nudzialem sie.
Avatar użytkownika
Pelson
Twardziel
 
Posty: 76
Dołączył(a): piątek, 18 lip 2003, 21:36
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez Mafi » wtorek, 3 maja 2005, 11:40

"Człowiek w ogniu"- podobał mi się... :)
"Kate i Leopold"- taki sobie...
Avatar użytkownika
Mafi
Gwiazdor
 
Posty: 1634
Dołączył(a): piątek, 14 maja 2004, 21:01
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 5335991

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: film

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości