Fajny film wczoraj widziałem/am

Tutaj piszemy o filmie w szerokim znaczeniu tego słowa. Czyli o każdej jego odmianie. Jeżeli chcesz się podzielić wrażeniami lub masz ochotę napisać recenzję zrób to w tym miejscu. Jeżeli zajmujesz się filmem amatorsko to jest to dział dla Ciebie.

Postprzez anula » niedziela, 22 maja 2005, 18:50

"sztuka rozstania" -kolejne gowno amerykanskie ale co tam ogladac zawsze mozna :)
"podróz przedslubna" -podobnie jak wyzej, moze tylko z zaskakujacym zakonczeniem jak na amerykanskie kino- nie ma happy endu na jaki sie czeka :)
Avatar użytkownika
anula
Ważniak
 
Posty: 260
Dołączył(a): niedziela, 16 sty 2005, 17:21
Lokalizacja: miejscowa

Postprzez Peny » niedziela, 22 maja 2005, 21:29

W koeljnosci chronologicznej:
Juz dawno chcialam obejrzec "The Virgin Suicides" - zwykły amerykański film o zwyklej amerykanskiej rodzinie. A tak powaznie, to film o problemach pieciu siostr, ktore sa wiezione przez rodzicow w ich własnym domu. Kontakt z rzeczywistoscia ograniczony przez zelazne zasady matki i ojca. Film wciagajacy. Muzyka rewelacyjna!
"Lot nad kukułczym gniazdem" czyli krotki poradnik jak ze zrownowazonego, leniwego czlowieka (ktory usiłuje sie wywinąć od wiezienia i pracy) zrobic wariata. Walka Jacka Nicolsona z "nawiedzoną" siostrą oddzialu psychiatrycznego. Koncowka przewidywalna ale i tak zaskakuje...
"Kate & Leopold" - bajka o miłości ale raczej na dobrą noc.. kolejne amerykanskie romansidlo...
Teraz czas na troche ambitniejsze europejskie kino: "Idioci" Larsa von Triera
Avatar użytkownika
Peny
Terminator
 
Posty: 704
Dołączył(a): piątek, 18 lip 2003, 22:11

Postprzez Olcia » niedziela, 22 maja 2005, 22:28

Forest Gump - to chyba wszyscy znają...

i w końcu 100dniówka 2005... - bosz... :twisted: pozostawie to bez komentarza... :lol: :lol:
Avatar użytkownika
Olcia
Rycerz forum
 
Posty: 1077
Dołączył(a): środa, 8 gru 2004, 15:57

Postprzez Olga » niedziela, 22 maja 2005, 23:28

"Skarb narodów"
O czym jest to chyba pisać nie muszę, bo każdy wie!
Co do mojej oceny to tak 7/10! Myślałam, że będzie gorzej i zabierałam się za ogladanie z raczej negatywym podejściem! Sądziłam, że to kolejna produkcja w 100% z serii "wielki ukryty skarb, za którym ugania się nierelanie bystry, dzielny facet wraz z czystą do granic możliwości śliczną panienką, z którą na początku się tylko kłóci" ! i w większości tak to właśnie wyglądało ... jednak nie było, aaaż tak źle! co prawda nie jest to ambitne dzieło ale ... przyjemne 2 godziny! szybka akcja, dużo tajemnic i niewiadomych i trochę humoru! film mnie na kolana nie powalił, ale i nie załamał! obejrzeć warto! :)

Świetna jak zawsze gra aktorska Nicolasa Cage'a i Seana Bean'a :D
Diane Kruger po prostu jest na ekranie :wink:
Bardzo podobał mi się Justin Bartha :lol: ... sympatyczny wesołek
Avatar użytkownika
Olga
Rycerz forum
 
Posty: 1182
Dołączył(a): wtorek, 18 sty 2005, 18:56
Lokalizacja: Kołobrzeg/Toruń
Gadu-Gadu: 8558082

Postprzez Mafi » poniedziałek, 23 maja 2005, 06:52

"Punisher"- dość przewidywalny, ale da się obejrzeć :)
"Upadek"- film i Hitlerze (a właściwie o jego końcu), ale ten naród był nawiedzony :/ chociaż po filmie spodziewałam się dowiedzieć czegoś więcej...
Avatar użytkownika
Mafi
Gwiazdor
 
Posty: 1634
Dołączył(a): piątek, 14 maja 2004, 21:01
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 5335991

Postprzez anula » poniedziałek, 23 maja 2005, 14:45

"Rybki z ferajny" - kolejna bajka "nie dla dzieci". Jak na tworców "Shreka" to, az tak zabawna nie była. Ale oczywiscie polskie teksty nadrabiaja :)
Avatar użytkownika
anula
Ważniak
 
Posty: 260
Dołączył(a): niedziela, 16 sty 2005, 17:21
Lokalizacja: miejscowa

Postprzez Olga » poniedziałek, 23 maja 2005, 17:44

kawon napisał(a):Fight Club jest oszustwem poniewaz w najbardziej podstawowej warstwie fabularnej jest nielogiczny, bzdurny i nieprawdopodobny - nikt mi nie wmowi ze rzesza wyksztalconych, dobrze sytuowanych ludzi stworzy organizację terrorystyczną za namową człowieka gadającego do siebie(gdy mowil do wyimaginowanego Durdena), widzącego "duchy"(tak zapewne byl postrzegany) i majacego powazne problemy z wlasna osobowoscia.


Nie zgodzę się z tym. Co np. z sektami? Należą do nich przecież także rzesze wykształconych, inteligentnych, dobrze sytuowanych, bogatych ludzi, głównie młodych, którzy zagubili się w świecie, albo buntują przeciw rzeczywistości szukając ucieczki! Podążają za "nowym zbawicielem", który na ich oczach tnie sobie ciało, ma boskie "wizje", rozmawia z Bogiem, czyni "cuda", odstawia dziwne modły i gada tak, że chyba tylko on sam siebie rozumie! Taki człowiek choć jest obłąkany, szalony i ma problemy z psychiką i własną osobowością, staje się przywódcą i mistrzem grupki ludzi, którzy wbrew pozorom powinni odróżniać szaleńca od normalnego człowieka. Jednak są zaślepieni, a właściwie ślepo zapatrzeni w swego nowego, duchowego guru. Może nie tworzą organizacji terrorystycznej, ale zabijają dla swego "świętego zbawiciela" zesłanego przez Boga, w imię Chrystusa lub popełniają zbiorowe samobójstwa. Każdego można omamić i każdy kto ma siłę przekonywania i wpływ na ludzi może stać się takim przywódcą. I poziom życia czy wykształecenie „wiernego” czy poddanego nie ma tu nic do rzeczy. To nie film tylko rzeczywistość, także fabuła "Fight Clubu" wydaje mi się całkowicie realna.

I jeszcze jedno. Przez cały film Durden i narrator nigdy nie gadają ze sobą przy innych, a jedynie wtedy gdy są sami lub gdy nikt ich nie widzi. Nie zwracają się bezposrednio do siebie przy pozostałych członkach grupy. W grupie zawsze mówi tylko jeden z nich. Podczas gdy do ludzi przemawia jeden to drugi stoi z boku. W tym przypadku narrator stał z boku wyobrażając sobie Durdena podczas gdy sam nim był (rozumie ten kto widział)! Jedyny moment kiedy można uznać narratora za gadajacego do siebie to scena w samochodzie zakończona wypadkiem.

Oczywiście szanuje Twoje zdanie tylko po prostu chciałam przedstawić mój punkt widzenia.

I przepraszam, że odbiegłam od tematu, ale musiałam to tutaj skomentować.
Avatar użytkownika
Olga
Rycerz forum
 
Posty: 1182
Dołączył(a): wtorek, 18 sty 2005, 18:56
Lokalizacja: Kołobrzeg/Toruń
Gadu-Gadu: 8558082

Postprzez Morland » wtorek, 24 maja 2005, 15:26

Forrest Gump..
Całkiem ciekawy i przyjemny film, według mnie Tomek idealnie zagrał postać prostego i szczerego do bólu 'głupka'. "Lubiłem swoją pracę, a jako że byłem multimilionerem wykonywałem ją za darmo" <--- ten tekst mnie rozbroił :P
Avatar użytkownika
Morland
Weteran
 
Posty: 518
Dołączył(a): wtorek, 23 gru 2003, 15:11
Lokalizacja: z nocnika

Postprzez kurczaczek » wtorek, 24 maja 2005, 20:31

"Włoska robota"
Zaskakująco dobry film akcji.
Dynamiczny.
Pełno pościgów i głowkowania.
Poza tym doskonała obsada.
Polecam :)
Avatar użytkownika
kurczaczek
Terminator
 
Posty: 768
Dołączył(a): sobota, 3 kwi 2004, 18:25
Lokalizacja: Kołobrzeg - Gdańsk
Gadu-Gadu: 2785812
Skype: kurczaczek.

Postprzez j0shu4 » wtorek, 24 maja 2005, 21:52

Zemsta Sithów
jestem całkowicie zawiedziony ... , film nudny , schematyczny , przewidywalny, napakowany efektami do granic mozliwosci. brak konsekwencji scenarzysty kompletny brak finezji w opowiesci i niestety koszmarna - momentami do wyrzyg.... naiwna gra haydena christensena
przyzwyczajony do niezwyklej tajemniczosci poprzednich czesci (szczegolnie 4,5,6) z zazenowaniem sluchalem glupkowatych dowcipow saczacych sie ze srebrnego ekranu
momentami zastanawialem sie czy to cierpienia młodego werthera czy jednak gwiezdne wojny:(
eeechhh a mialo byc tak pieknie a tu nic.
ps.ewan mc gregor pewnie nie ogladal siebie w tym filmie i szkoda, gdyby zobaczyl swoja fryzure niczym z rumunskich pornoli lat 70-tych sam zabil by sie swoim swietlnym mieczem
ps.niech moc bedzie z fanami (oni wszystko wybacza)
ps2. nie przyrownujcie tego gniota do wladcy pierscieni bo GW3 ma sie do LOTR jak Wilk i Zajac do Gdzie jest Nemo
Avatar użytkownika
j0shu4
Moderator
 
Posty: 1559
Dołączył(a): wtorek, 3 cze 2003, 21:54
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez Olga » wtorek, 24 maja 2005, 22:03

j0shu4 napisał(a):Zemsta Sithów
jestem całkowicie zawiedziony ... , film nudny , schematyczny , przewidywalny, napakowany efektami do granic mozliwosci. brak konsekwencji scenarzysty kompletny brak finezji w opowiesci i niestety koszmarna - momentami do wyrzyg.... naiwna gra haydena christensena
przyzwyczajony do niezwyklej tajemniczosci poprzednich czesci (szczegolnie 4,5,6) z zazenowaniem sluchalem glupkowatych dowcipow saczacych sie ze srebrnego ekranu
momentami zastanawialem sie czy to cierpienia młodego werthera czy jednak gwiezdne wojny:(
eeechhh a mialo byc tak pieknie a tu nic.
ps.ewan mc gregor pewnie nie ogladal siebie w tym filmie i szkoda, gdyby zobaczyl swoja fryzure niczym z rumunskich pornoli lat 70-tych sam zabil by sie swoim swietlnym mieczem
ps.niech moc bedzie z fanami (oni wszystko wybacza)
ps2. nie przyrownujcie tego gniota do wladcy pierscieni bo GW3 ma sie do LOTR jak Wilk i Zajac do Gdzie jest Nemo


:shock: :shock: :shock:

recenzja zupełnie jak z gazety "NIE"!! (tzn nie w tym sensie, że identyczna tylko pisana w taki sam sposób)! gratuluję :spoko: ... filmu nie widziałam, ale fajnie się czyta tą Twoją opinię :lol:
Avatar użytkownika
Olga
Rycerz forum
 
Posty: 1182
Dołączył(a): wtorek, 18 sty 2005, 18:56
Lokalizacja: Kołobrzeg/Toruń
Gadu-Gadu: 8558082

Postprzez ZAINTERESOWANA » wtorek, 24 maja 2005, 22:06

j0shu4: Drastyczny jesteś ;/ , są gusta i guścicki :evil:
Avatar użytkownika
ZAINTERESOWANA
Mieszka tu
 
Posty: 956
Dołączył(a): czwartek, 24 lut 2005, 13:31
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez j0shu4 » wtorek, 24 maja 2005, 22:38

no i w koncu cos sie zadzialo:)
Avatar użytkownika
j0shu4
Moderator
 
Posty: 1559
Dołączył(a): wtorek, 3 cze 2003, 21:54
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez ivanrs » środa, 25 maja 2005, 12:10

Hackers - Outlaws and Angels (Discovery Documentary)
Calkiem ciekawe :twisted:
Avatar użytkownika
ivanrs
Bywalec
 
Posty: 29
Dołączył(a): wtorek, 14 gru 2004, 19:37
Lokalizacja: KG/PZ

Postprzez James Francis Ryan » środa, 25 maja 2005, 12:55

j0shu4 napisał(a):Zemsta Sithów
jestem całkowicie zawiedziony ... , film nudny , schematyczny , przewidywalny, napakowany efektami do granic mozliwosci. brak konsekwencji scenarzysty kompletny brak finezji w opowiesci i niestety koszmarna - momentami do wyrzyg.... naiwna gra haydena christensena
przyzwyczajony do niezwyklej tajemniczosci poprzednich czesci (szczegolnie 4,5,6) z zazenowaniem sluchalem glupkowatych dowcipow saczacych sie ze srebrnego ekranu
momentami zastanawialem sie czy to cierpienia młodego werthera czy jednak gwiezdne wojny:(
eeechhh a mialo byc tak pieknie a tu nic.
ps.ewan mc gregor pewnie nie ogladal siebie w tym filmie i szkoda, gdyby zobaczyl swoja fryzure niczym z rumunskich pornoli lat 70-tych sam zabil by sie swoim swietlnym mieczem
ps.niech moc bedzie z fanami (oni wszystko wybacza)
ps2. nie przyrownujcie tego gniota do wladcy pierscieni bo GW3 ma sie do LOTR jak Wilk i Zajac do Gdzie jest Nemo


Prosze Administratora , o wykasowanie tego marnego posta ;/
Avatar użytkownika
James Francis Ryan
Coś tam napisał
 
Posty: 66
Dołączył(a): czwartek, 5 cze 2003, 14:06
Lokalizacja: Kamino

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: film

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość