KOD LEONARDA

Tutaj piszemy o filmie w szerokim znaczeniu tego słowa. Czyli o każdej jego odmianie. Jeżeli chcesz się podzielić wrażeniami lub masz ochotę napisać recenzję zrób to w tym miejscu. Jeżeli zajmujesz się filmem amatorsko to jest to dział dla Ciebie.

Postprzez Demurrer » poniedziałek, 29 maja 2006, 11:12

j0shu4 napisał(a): , nie jestem badaczem bibli , ewangelii itd
nie interesuje mnie to , nie mozesz po prostu sobie odpuscic ?


A Ty tradycyjnie „jedziesz” po człowieku, a jak przychodzi do konkretów to wszystko bagatelizujesz. Jeśli jednak docinasz mi tekstami o sklepie mango, to wybacz, ale bądź konsekwentny.

Pisałem wyraźnie o kwestiach historycznych. Nie pytam Cię o dogmaty wiary, nie pytam o zgodność czegokolwiek z Biblią. W książce jest wiele faktów historycznych, które są przekłamane. Jest wiele opisów dzieł sztuki, które są nieprawdziwe. O tym mówię. I te rzeczy ktoś powinien sprostować, bo wiele osób (w tym np. ja) nie posiadam tak dokładnej wiedzy w tym zakresie. Jeśli jednak sadzisz teksty abym zajrzał do telezakupów mango i uzupełnił swoją wiedzę, to zakładam, że Ty takie informacje HISTORYCZNE i o istniejących DZIEŁACH SZTUKI, masz pełną i nie musisz nigdzie zaglądać, aby to zweryfikować.

A jeśli Cię to nie interesuje i nawet nie pofatygowałęś się aby przeczytać cytaty które wskazałem (NIE DOTYCZĄ ONE DOGAMTÓW WIARY) to daruj sobie teksty o telezakupach, bo chyba sam powinieneś od tego zacząć, ale najpierw chyba od książki z dobrymi manierami, gdzie może wyczytasz, - „jak nie mam pojęcia o temacie to przede wszystkim nie obrażam innych, którzy w tym temacie się wypowiadają”.
Avatar użytkownika
Demurrer
Gwiazdor
 
Posty: 1553
Dołączył(a): środa, 8 lut 2006, 21:23
Lokalizacja: Bydzia

Postprzez j0shu4 » poniedziałek, 29 maja 2006, 11:19

najpierw obejrzyj telezakupy mango a pozniej na nie pluj

w calej rozciaglosci mojej wypowiedzi zawarlem cos czego dalej nie rozumiesz
to film rozrywkowy i nie macacy mojej znajomosci historii
nie mieszaj do hamburgera swojego prawniczego belkotu i zejdz ze mnie z laski swojej
wyrazilem swoje zdanie na temat filmu , koniec kropka
dla mnie to hamburger z fast foodu
dla ciebie temat do dociekan , wiec dociekaj z kim innym JA NIE CHCE
nie interesuje mnie to kompletnie nic a nic tak samo jak nie musze nic czytac po obejrzeniu z corka kolejnego odcinka Jagody Lee na cartoon network
film traktuje tylko i wylacznie jako papke rozrywkowa dotrze to w koncu ?
po nikim nie pojechalem to ty ciagniesz bezsensowa dyskusje ze mna
ja na tym koncze
OUT
Avatar użytkownika
j0shu4
Moderator
 
Posty: 1559
Dołączył(a): wtorek, 3 cze 2003, 21:54
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez Demurrer » poniedziałek, 29 maja 2006, 11:21

r00t napisał(a):

Uważasz to za "odtrutkę" ? Czytam w stopce "Copyright © 2006, United States Conference of Catholic Bishops, Washington, DC. All rights reserved."

Tyle ile punktów siedzenia tyle punktów widzenia... Ja takiej "odtrutki" nie połykam. Nie mam takiej wiedzy ani historycznej ani religijnej. Wiem, że zweryfikowanie wszystkiego zajęło by mi kupę czasu. Ale dlaczego taka nagła krucjata przeciwko temu kawałkowi fikcji? Mało to razy fakty były zmieniane na potrzeby filmu czy książki?

Nie chcę tutaj wchodzić w tematy czysto religijne bo to nie miejsce na to. Myślę że ci którzy chcą, to się zagłębią w temat i poczytają trochę. Ci którzy nie chcą tego nie zrobią... ja sobie zadaje masę pytań, być może kiedyś poznam na nie odpowiedzi...


No właśnie. Dlatego przeciętny czytelnik tej książki powinien mieć chyba prawo do przeczytania w równie przystępnej formie stanowiska drugiej strony. Tym bardziej, że wiele prostowanych w takich książkach kwestii dotyczy faktów bezspornych, jak np. opis dzieł sztuki. Dlaczego więc protestujesz przeciwko wydawaniu książek przez duchownych?
Avatar użytkownika
Demurrer
Gwiazdor
 
Posty: 1553
Dołączył(a): środa, 8 lut 2006, 21:23
Lokalizacja: Bydzia

Postprzez r00t » poniedziałek, 29 maja 2006, 11:37

Demurrer napisał(a):
No właśnie. Dlatego przeciętny czytelnik tej książki powinien mieć chyba prawo do przeczytania w równie przystępnej formie stanowiska drugiej strony. Tym bardziej, że wiele prostowanych w takich książkach kwestii dotyczy faktów bezspornych, jak np. opis dzieł sztuki. Dlaczego więc protestujesz przeciwko wydawaniu książek przez duchownych?


...widzisz, ja nie protestuje przeciwko niczemu... ani przeciwko książce czy filmowi ani przeciwko duchownym piszącym jak ty to mówisz "odtrutki". Dla ciebie to wojna między dwoma stronami dla mnie naturalna kolej rzeczy... Nie mówię o faktach/fikcji z Kodu Leonarda. Mówię o temacie, który został przez Browna poruszony. I pisząc NIE WIEM wcale nie maiłem na myśli opisów sztuki czy innych rzeczy zawartych w filmie/książce ... Jak się trochę wysilisz to wpadniesz na to co maiłem na myśli....
Avatar użytkownika
r00t
Administrator
 
Posty: 1115
Dołączył(a): czwartek, 29 maja 2003, 08:44
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez Demurrer » poniedziałek, 29 maja 2006, 11:43

r00t napisał(a):[

...widzisz, ja nie protestuje przeciwko niczemu... ani przeciwko książce czy filmowi ani przeciwko duchownym piszącym jak ty to mówisz "odtrutki". .


Nie chwytaj mnie za słówka. Pisząc - „protestujesz”, miałem na myśli, to że wyraziłeś się krytycznie (z dezaprobatą - tak może być?) o Kościele i duchownym którzy wydają książki (bądź też o samym fakcie wydawania takich książek), w których ustosunkują się do treści filmu, przedstawiając swój punkt widzenia na temat "faktów" w Kodzie przedstawionych.

Jeśli jednak źle Cię zrozumiałem to nie ma tamatu.
Avatar użytkownika
Demurrer
Gwiazdor
 
Posty: 1553
Dołączył(a): środa, 8 lut 2006, 21:23
Lokalizacja: Bydzia

Postprzez Olga » poniedziałek, 29 maja 2006, 12:20

0wn4g3 napisał(a):Olga, to nie jest tak, że film jest obrazoburczy, że kala jakiś tam wizerunek religi jako takiej...
Po prostu razi mnie fakt, że świat uległ zbiorowej histerii na punkcie "Kodu".
Ten amok, połączny z agresywną kampanią reklamową, jest, delikatnie mówiąc, przerażający.

Ja nie mówiłam o Tobie :) Miałam na myśli własnie tych wszystkich od 'zbiorowej histerii' czyli wielkiego bojkotu, transparentów, stosów itd :)
Avatar użytkownika
Olga
Rycerz forum
 
Posty: 1182
Dołączył(a): wtorek, 18 sty 2005, 18:56
Lokalizacja: Kołobrzeg/Toruń
Gadu-Gadu: 8558082

Postprzez Agunia » poniedziałek, 29 maja 2006, 18:17

książkę przeczytałam - podobała mi się bardzo :)
film obejrzany - kiepścizna, w porównaniu z książką totalna klapa
i tak jak ktos już tu wspomniał... to jest tylko dobra fikcja literacka, nie rozumiem czemu kościół tak mocno wobec tego sie sprzeciwia. Jeśli ktoś po przeczytaniu takiej książki, czy obejrzeniu filmu, miałby przestać wierzyć, to tylko potwierdziłoby, że jego wiara była niewielka lub wcale jej nie było. a może faktycznie jest w tym ziarnko prawdy i dlatego kler się tak bardzo obawaia "Kodu"? Z tego co wiem, zgadza się choćby to, że było więcej ewangelii...
Avatar użytkownika
Agunia
Mieszka tu
 
Posty: 945
Dołączył(a): sobota, 25 wrz 2004, 23:29
Lokalizacja: z wariatkowa
Gadu-Gadu: 4081021

Postprzez FiDo » poniedziałek, 29 maja 2006, 18:22

jak ktos juz wczesniej napisal, po tym filmie ludzie zadaja pytania. a kosciol nie lubi, kiedy ktos je zadaje. to jest po prostu nie wygodne. tak samo jak artysci nie sa wygodni dla politykow, dlatego w polsce ma sie ich w dupie.
Avatar użytkownika
FiDo
Arcymistrz
 
Posty: 3158
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:48
Lokalizacja: Xanadu

Postprzez Agunia » poniedziałek, 29 maja 2006, 18:24

FiDo napisał(a):jak ktos juz wczesniej napisal, po tym filmie ludzie zadaja pytania. a kosciol nie lubi, kiedy ktos je zadaje. to jest po prostu nie wygodne.

zgadza się. Dla kościoła najlepszymi wiernymi sa ludzie, których wiara jest typowo instytucjonalna - czyli coś typu "co ksiądz powie, to jest święte"
Avatar użytkownika
Agunia
Mieszka tu
 
Posty: 945
Dołączył(a): sobota, 25 wrz 2004, 23:29
Lokalizacja: z wariatkowa
Gadu-Gadu: 4081021

Postprzez ewe » środa, 31 maja 2006, 08:08

Nuda .Nuda .Tak jak książka ,której nie mogłem zmóc więc czytałem po łepkach .I trzeba być burakiem ,żeby w filmie doszukiwać sie prawd historycznych . Nawet "Potop "Sieńkiewicza ma mało wspólnego z rzeczywistą historią . Można jeszcze analizować pod tym kątem "Harry Poterra".
Avatar użytkownika
ewe
Gwiazdor
 
Posty: 1505
Dołączył(a): wtorek, 6 gru 2005, 07:29

Postprzez Flo » piątek, 2 cze 2006, 10:46

ewe napisał(a):Nuda .Nuda .Tak jak książka ,której nie mogłem zmóc więc czytałem po łepkach .I trzeba być burakiem ,żeby w filmie doszukiwać sie prawd historycznych . Nawet "Potop " Sieńkiewicza ma mało wspólnego z rzeczywistą historią . Można jeszcze analizować pod tym kątem "Harry Poterra".


:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Avatar użytkownika
Flo
Arcymistrz
 
Posty: 3981
Dołączył(a): czwartek, 2 lut 2006, 10:58
Lokalizacja: pod spodem
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Joey » piątek, 2 cze 2006, 13:14

Książke zaczałem, ale gdzies sie zapodziala wiec nie skonczylem...

film oglądałem jak film a nie jak film dokumentalny o czyms i mi sie nawet spodobał, fabuła mnie wciągnela chociaz juz pod koniec torche mieszania no ale ogolnie fajnie


a co do calej gadaniny wokół tego.. zastanawim sie czy jak byla premiera Ojca Chrzestnego III to tez tak sie Koscioł burzyl? W koncu bylo tam domniemanie ze Jan Paweł I został zamordowany przez mafię, a Paweł VI robil lewe interesy...
Joey
 

Postprzez Agunia » piątek, 2 cze 2006, 14:23

pastor napisał(a):Co ma budynek do tego? :D :D


kościół to nitylko budynek pastorku :P to przede wszystkim wierni którzy go tworzą wraz z osobami pełniącymi służbę bożą :P i właśnie tych ludzi miałam na myśli :twisted:
Avatar użytkownika
Agunia
Mieszka tu
 
Posty: 945
Dołączył(a): sobota, 25 wrz 2004, 23:29
Lokalizacja: z wariatkowa
Gadu-Gadu: 4081021

Postprzez quad » piątek, 2 cze 2006, 19:38

Agunia napisał(a):kościół to nitylko budynek pastorku :P to przede wszystkim wierni którzy go tworzą wraz z osobami pełniącymi służbę bożą :P i właśnie tych ludzi miałam na myśli :twisted:

Pastor na 99% (bo jak go znam to zawsze jest ten 1% ;)) zwracał uwagę pisownię, "kosciół" to istotnie tylko budynek, taki współczesny zamiennik "swiatynia", a wierni czyli wspólnota to "Kosciół"

Co do filmu, bylem wczoraj. Filmidlo fajne chociaż przeciągane - te gratisowe 30 minut mogliby sobie odpuścić bez szkody. Co do faktów i mitów, film byl dużo bardziej ugrzeczniony(?), nie wiem jak to powiedzieć, może politycznie albo inaczej: religijnie poprawny niż książka. I właściwie pokazywał jakieś dość mocno naciągane pomysły.
Z drugiej strony podobały mi się
sposób pokazania soboru: paru ludków gdzieś tam w historii zadecydowało co jest prawdą a co nie i trzeba to spalić
pokazanie cuda jakim jest Malleus Maleficarum - gorąco polecam lekture, to właśnie tutaj był patent z topieniem czarownic ;)
Od strony technicznej filmowi nie można nic zarzucić, tak samo od aktorskiej, jedynie co to tyle że scenariusz w pewnym momencie zwalnia i jest troszku nudno i długawo (właśnie o te 30 minut).
A przy okazji zauważył ktoś, że bohater z pisze ładną współczesną angielszczyzną, tyle że w lustrzanym odbiciu ;)
quad
Coś tam napisał
 
Posty: 51
Dołączył(a): sobota, 6 maja 2006, 15:10

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: film

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości